Najnowsze publikacje

Katolicy a pandemia

Image may contain: indoor
6 lipca 2020 – Donamon
Dziś w naszym zakonnym kościele po 4 miesiącach wróciła publiczna Eucharystia. Pomagałem przełożonemu w tych początkach a sam swoją celebrację dla naszych wiernych będę miał w środę. Wzruszający moment, widząc ich wracających do nas. Sam ostatnią Eucharystię z ludem odprawiałem 11 marca w Polsce. Szmat czasu, wydarzyła się w między czasie jedna epoka w moim prywatnym życiu.
Przy tej okazji podzielę się moimi obserwacjami z tego co do mnie docierało od ludzi i co miałem okazję zaobserwować w polskojęzycznym katolicyzmie, tak w Polsce jak i na wyspie. Wydarzyło się wiele dobra, ale pandemia objawiła też pewne duchowe objawy chorobowe i o nich kilka słów.

(więcej…)

(45)

Irlandzki Wieczernik

Czym jest Irlandzki Wieczernik?

Podczas pandemii rozwinęliśmy z osobami zaangażowanymi w formację w Ruchu Światło-Życie formę modlitwy brewiarzem za pośrednictwem platformy Zoom. Modlimy się każdej niedzieli Liturgią Godzin, zaczynając w sobotę wieczorem. Za pośrednictwem WhatsAppa podawane są informacje o godzinach oraz dane do zalogowania się do „pokoju modlitwy”. Jeśli lubisz modlitwę brewiarzową i jesteś zainteresowany/a dołączeniem, możesz to zrobić za pośrednictwem formularza poniżej.

 

(33)

„Na misje” – czyli gdzie? Kilka myśli z perspektywy irlandzkiej wyspy

widok z Góry św. Patryka

Dziś serce całego Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego – Światowy Niedziela Misyjna. Powoli ten miesiąc będzie wchodził w fazę końcową i przeminie. Papież ogłaszając ten szczególny czas 2 lata temu pisał: „Mam nadzieję, że wszystkie wspólnoty znajdą sposób na podjęcie odpowiednich kroków, aby podążać drogą duszpasterskiego i misyjnego nawrócenia, które nie może pozostawić rzeczy w takim stanie, w jakim są. Obecnie nie potrzeba nam «zwyczajnego administrowania». Bądźmy we wszystkich regionach ziemi w «permanentnym stanie misji».

Misyjne nawrócenie to nie jest łatwe ani wygodne słowo.

Spoglądając z perspektywy Irlandii przez soczewkę mediów społecznościowych, na to jak w dużym stopniu rozumiane są misje w Kościele w Polsce, nasuwają mi się głównie dwa elementy, które dominują w przedstawianiu misji. Jest to element socjalny i geograficzny. Daleki jestem od bagatelizowania problemu nierówności w dostępie do środków życiowych, chciałbym jednak w mojej refleksji ukazać inną perspektywę. Nie perspektywę konkurencyjną, nie krytyczną wobec obecnej sytuacji, ale dokładającą być może brakujący element układanki misyjnej w Kościele i świadomości wierzących w tym temacie.

(więcej…)

(127)

Rozpal w sobie na nowo charyzmat Boży

Maynooth, 18 listopada 2018

Dzisiejszy dzień przywołuje na myśl czas 2 lata temu kiedy 18 listopada 2016 kończąc swoje prywatne rekolekcje w Domu Centralnym Domowego Kościoła w Krościenku, poprosiłem o klucze do Dolnego Kościoła gdzie jest grób księdza Blachnickiego, bo jak powiedziałem tam mieszkającym „musimy sobie poważnie porozmawiać”.

Do dziś mam żywo w pamięci moment, kiedy uczestniczyłem w jego powtórnym pogrzebie 1 kwietnia 2000 roku, kiedy złożono go tego sarkofagu. Dziś poczytuję sobie za łaskę móc być świadkiem tego wydarzenia, choć jako osiemnastolatek wchodzący w Ruch dopiero nieśmiało rozumiałem co się wtedy dzieje.

Czułem wewnętrzną potrzebę aby na zakończenie Jubileuszu Miłosierdzia oraz 1050 rocznicy chrztu Polski wrócić do źródeł z których wyrastam, czyli charyzmatu Światło-Życie, który niespodziewanie w Irlandii znów zjawił się na mojej drodze. Kiedy poproszono mnie aby moderować pierwsze rekolekcje ewangelizacyjne dla małżeństw, nie planowałem się na początku jakoś angażować „na całego” (choć sama historia że znów spotkałem Ruch na mojej drodze była sporym zaskoczeniem 😊 ). Po prostu pomogłem po tym czasie powstać kolejnym 2 kręgom Domowego Kościoła w Dublinie, później jeszcze jednemu a potem znów kolejny w innej części Irlandii pojawił się na horyzoncie aby pomóc mu powstać. (więcej…)

(151)

Polonia misyjna i zanurzona w Chrystusa

Kiedy w 2007 przybyłem pierwszy raz do Irlandii jako kleryk na dwuletnią praktykę, nie miałem zbyt dużego pojęcia o kraju do którego zostałem posłany a tym bardziej nie miałem świadomości, że udaję się na wyspę, która przeżywa największy w całej swojej historii napływ migrantów w większości pochodzących z Polski. Dość szybko po przylocie zorientowałem się, że Dublin stał się miejscem, gdzie język polski można było usłyszeć na każdym kroku.

Polonia na irlandzkiej wyspie przez wiele dekad nie stanowiła żadnej znaczącej mniejszości narodowej. The Irish Times informował w czasie pielgrzymki Jana Pawła II na wyspę w 1979 roku, że miał on specjalne spotkanie ze swoimi rodakami żyjącymi na wyspie. Artykuł mówił o 300 (słownie trzystu) osobach. Ta sytuacja uległa diametralnej zmianie w czasie wejścia Polski do Unii Europejskiej. W przeciągu sześciu lat Polacy z grupy nieistniejącej w statystykach mniejszości narodowych, wysunęli się na prowadzenie i jak dotąd, pomimo dużego spadku z powodu kryzysu finansowego ubiegłej dekady, nikt im tego prowadzenia nie odebrał. Obecnie szacuje się, że 4,7 milionowym społeczeństwie ok 150 tysięcy to nasi Rodacy. Drugim językiem żywym na wyspie jest polski, irlandzki jest na trzecim miejscu.

(więcej…)

(69)