Na pożegnanie z Pieniężnieńskim klasztorem, czas na zanużenie…
Na pożegnanie z Pieniężnieńskim klasztorem, czas na zanużenie się w słowo Boże...
Tu samo miejsce jest szczególną mową Bożą. Bo to tu zawierałem przymierze z Panem przez wieczyste śluby zakonne i stąd zostałem wysłany z misją wraz ze święceniami (u werbistów połączone są one z dodatkową ceremonią przyjęcia krzyża misyjnego od biskupa)