Song of Song 2006
Song of Song 2006 No to będzie mała relacja z tegorocznego Songu. To dla mnie wielka radość że po 7 latach uczestniczenia przez net w festiwalu wreszcie mogłem w nim uczestniczyć na żywo. Powiem krótko było świetnie i na chwałę Bożą! Mimo że byłem tylko na piątkowych koncertach to i tak wystarczyło aby się napełnić Dobrą Muzyką. Piątkowy koncert rozpoczął się spokojnie... Wystąpił jako pierwszy zespół „Przecinek” który był ubiegłorocznym laureatem małej sceny SOS-u. Po nim „Katolika front” - zagrali średnio ostro, najważniejsze że lider głośno modlił się na początku i prosił Jezusa aby ten czas był na Jego chwałę... Trzecia w kolejce wystąpiła „Triqetra” , która pochodzi z krainy deszczowców, czyli Mazur :). Grali krótko (same swoje hity ;) - jak dla mnie brakło jednego - „wagary”) jak przystało na Triquetrę :grali z mocą – szczególnie ostatni kawałek, kiedy przez 5 minut krzyczeliśmy słowa z księgi Pieśni nad Pieśniami (Song of Songs) - „Zabierz mnie za Tobą chcę iść, Pociągnij mnie za sobą – biegnijmy!” No a potem przyszedł czas na 2 Tm 2,3 i materiał z nowej płyty „888”. Materiał mocno punkowy (to lubię :) ) ale i o mocym przekazie – bardzo wzywającym do nawrócenia „Nie każdy kto mówi mi Panie Panie do mego Królestwa się dostanie” ale i pełnych mocy zwycięstwa Chrystusa „Biada, biada, biada – jak Sodoma i Gomora Babilon upada!”. Poza nowymi kawałkami zgrali kultowe „Szalom” „Maranatha” „Magnificat” „II pieśń sługi Pańskiego” „Psalm 13” - chyba nie muszę pisać, że te kawałki wyciągnęły z nas wszystkie siły na Bożą chwałę! A na koniec zagrał Maleo Reggae Rockers. No i oczywiście z zaproszonym gościem: tym razem był to King Lover z Jamajki on rozpoczął trzema swoimi kwałakami a potem ponad godzinę Maleo grał i nowe kawałki z mającej ukazać się płyty i kultowe „W obliczu aniołów” „Żyję w tym mieście” „Kokaine ridim” „Boża muzyka w Babilonie” „Nikt nie urodził się bez powodu” i dużo nowych kawałków. Zapowiada się superowa mocno reggaeowa i radykalna płyta. No i o ile wcześniej wielu stało się tylko przypatrywało to Maleo ruszył nawet największych sztywniaków – 90 % tłumu bujało się. No i nic dziwnego jak człowiek słyszy reggae to nóżka od razu sama hasa :) - dlatego jeden czołowych utwórów Maleo to: Hasa Noga :) Koncercik zakończył się po północy, potem jeszcze tylko modlitwa na koniec błogosławieństwo – a my powłóczyliśmy się z ekipą z Wielkopolski na kawkę a potem z ranka do Pieniężna! Ale było piękie! Hallelujah! A teraz zapraszam do popatrzenia sobie na fotki z tego czasu: oglądaj...