A po próbie święceń chodziliśmy na... Japońskie jedzenie.…
A po próbie święceń chodziliśmy na... Japońskie jedzenie. Najlepsze w całej stolicy, nie byłem tu 2 lata. Ja jak to amator nóż i widelec ale mój chiński współbrat od razu chwycił za domyślnie ułożone pałeczki. Dobrze wrócić do znanych miejsc ze spokojniejszych czasów.