Na pożegnanie z Polską był mały prezent. Przelot nad rodzinną…
Na pożegnanie z Polską był mały prezent. Przelot nad rodzinną Dębicą ruszając z Rzeszowa. Nie często się to zdarza, bo albo loty są nocne albo chmury nisko. A Dębica leży (co widać na zdjęciu), jak powiedział lokalny wieszcz: "Tam gdzie Karpat progi".