Znów fejsbukowe wspominki :) Na drugi dzień po przylocie na…

Znów fejsbukowe wspominki :) Na drugi dzień po przylocie na nowo do Irlandii była niedziela a że jeszcze byłem w okolicy Dublina to na niedzielną Eucharystię postanowiłem się udać do duszpasterstwa Jezuitów z którym byłem związany za moich kleryckich lat w Irlandii. Miłe powroty po przerwie do znajomych twarzy :) Na krótko bo potem już mieszkałem zupełnie gdzie indziej na wyspie.

Pierwsze  kroki na nowej/starej ziemi skierowałem do duszpasterstwa jezuitów w Dublinie, gdzie związany byłem przez 2 la A sprowadziła mnie na tę Eucharystię siostra Faustyna, Służebnica Ducha Świętego, która była żegnana dziś w duszpasterst a po Eucharystii oczywiście kawko-herbatka, ten klimat rodzinny uwielbiałem w tym duszpasterstwie i cieszę się że przetr Na pożegnanie siostry Faustyny udaliśmy się do chińskiej restauracji. Jeszcze tam nabożeństwa paraliturgicznego nie odpr a oto świętujący w całej swej okazałości:) oczywiście nie mogłem się powstrzymać aby przywitać się z moją Irlandią na klifach i morzu ;) to było jedno z pierwszych ujęć krajobrazowych Irlandii jakie zrobiłem w 2007 roku, pozwoliłem sobie na powtórkę na niec wrzosy wrzosy, w końcu wrzesień. To miejsce mi jest dobrze znane, nie mogłem tu nie przybyć. Miejsca odwiedzane po latac A taste of Ireland... No, da Bóg, a jeszcze tej Irlandii trochę pozdobywamy - jeszcze zostało wiele gór do zdobycia i zakątków do odkrycia, al a jest co kontemplować!:)

← Wróć do biblioteki