Normalnie to się nie lata samolotem z Krakowa do Warszawy i ja też…

Normalnie to się nie lata samolotem z Krakowa do Warszawy i ja też od czasów nastoletnich kiedy to latałem do USA, tego nie robiłem. Dziś w ramach drogi alternatywnej (z powodu strajków) 3 lotami, z dniem opóźnienia, wracam do Irlandii (a jutro powienienem już być w Szkocji, płynąc promem).

Ale symbolicznie się zgrało bo dziś rocznica adnotacji że Mieszko został ochrzczony 14 kwietnia 966.

Z tej okazji lecąc nad Polską o wschodzie słońca towarzyszyła mi muzyka. To mała reinterpretacja hymnu sprzed 10 lat. Skomponowanego przez Roberta Jansona do słów Iwony Waksmundzkiej.

No to na pożegnanie z Polską leci prosto z Warszawy 🇵🇱

← Wróć do biblioteki