Bożego scenariusza ciąg dalszy. W drodze na lotnisko krótki…

Bożego scenariusza ciąg dalszy. W drodze na lotnisko krótki przystanek na warszawskim Żoliborzu przy grobie ks. Jerzego Popiełuszki. Dziś jego wspomnienie liturgiczne według przyjętej daty śmierci.

Moment aby podziękować za wstawiennictwo i prosić o dalsze. Jerzy zapowiedział się i pojawił, najpierw 15 lat temu kiedy u progu święceń miałem okazję być tu w Warszawie na jego beatyfikacji. Później dokładnie 11 lat temu, też 19 października była Niedziela Misyjna. To był czas kiedy pracowałem dla irlandzkich mediów ale akurat nie miałem żadnej transmisji radiowej. W tą niecodzienne spokojną niedzielę, jakich było mało, zupełnie bez wcześniejszego planowania, widząc tę zbieżność niedzieli misyjnej i wspomnienia Jerzego oraz idąc za natchnieniem, tego dnia napisałem do kustosza sanktuarium na Żoliborzu o jego relikwie na moją drogę misyjną. Trochę to trwało ale w końcu 13 maja rok później odebrałem tu właśnie jego relikwie. 13 maja to też formalna data kiedy Alfons Popiełuszko stał się Jerzym zmieniając imię, z czasem ja też zmieniłem patrona swojego drugiego imienia (na drugie mam Jerzy) z legendarnego św. Jerzego na tego który sam się zaprosił do mojego życia: Jerzego Popiełuszkę. W równą rocznicę tego wydarzenia być przy jego grobie? Nie ma przypadków - są tylko znaki.

Bożego scenariusza ciąg dalszy. W drodze na lotnisko krótki przystanek na warszawskim Żoliborzu przy grobie ks. Jerzego

← Wróć do biblioteki