5 października wieczorem 18 lat temu wylatywałem z Krakowa nocnym…
5 października wieczorem 18 lat temu wylatywałem z Krakowa nocnym lotem do Dublina na 2 letnie doświadczenie misyjne do Irlandii. 2 lata stało się "na zawsze" aż do przyjęcia tej ziemi za swoją. Kto by wtedy pomyślał, że Bóg ma taki plan na to wszystko?
Nieustanną patronką mojej misyjnej drogi w Irlandii jest Faustyna, która też wieczorem 5 października na obrzeżach Krakowa , tyle że 1938 roku rodziła się dla Nieba.
I wraz z nią chcę aby mój mission statement brzmiał słowami Psalmu 89
"Na wieki będę sławił miłosierdzie Pana, Twą wierność będę głosił moimi ustami przez wszystkie pokolenia."