Nie było to absolutnie planowane ale dzisiejszego wieczoru…
Nie było to absolutnie planowane ale dzisiejszego wieczoru Opatrzność zaprowadziła nas do... Clonmacnois gdzie przy zachodzącym słońcu w pięknej pogodzie sprawowaliśmy Eucharystię liturgicznie wspominając św. Jana Pawła II. Który był tu i powiedział o tym miejscu, że nigdy go nie zapomni.
Tu fragment spisanego wspomnienia które kiedyś mówiłem do Polaków odwiedzających to miejsce:
""... On tutaj płakał... Ludzie myśleli że On płakał, bo wiatr zawiał i mu się oczy załzawiły. On tutaj rzeczywiście płakał. I zapytał się Go irlandzki duchowny, kiedy już wrócił do Rzymu: "Ojcze Święty, czy Ty w Clonmacnoise płakałeś?" On odpowiedział: "Tak, płakałem... płakałem z dwóch przyczyn: pierwsza przyczyna jest taka, że to miejsce jest teraz ruiną /a On wiedział jakie to miejsce miało znaczenie dla Europy, to był duchowy uniwersytet, duchowa szkoła misjonarzy, to miejsce miało naprawdę potężne znaczenie. Teraz widzimy tutaj tylko pozostałości, wydaje się to nic wielkiego, ale to kiedyś było wielkie centrum duchowe Europy. Z drugiego powodu płakałem, bo wiem, że wiara do Krakowa w pewien sposób przyszła z Clonmacnoise..."