"Achim" jak go nazywaliśmy w świecie werbistów, był człowiekiem…
"Achim" jak go nazywaliśmy w świecie werbistów, był człowiekiem który uczył stawiać pytania na drodze wiary a także zmagać się z trudnymi kwestiami (także własnego życia) w otwartości i bez mentalności fanatyków religijnych.
Przez większość mojego nowicjatu był tzw. socjuszem, czyli drugim po mistrzu nowicjatu.
Cieszę się, że w listopadzie przy okazji głoszenia rekolekcji naszym siostrom klauzurowym mogłem go spotkać w Nysie i pogadać, poświętować razem - jak się okazało - ostatni raz.
Niech spoczywa w pokoju+