Na zakończenie wakacji wybrałem się na kawę do zaprzyjaźnionej pary…

Na zakończenie wakacji wybrałem się na kawę do zaprzyjaźnionej pary Domowego Kościoła z mojej rodzinnej parafii, którzy niedawno zakończyli posługę pary rejonowej Domowy Kościół rejon Dębica.

Okazało się że jakiś czas temu otrzymali do przechowania coś, o czym istnieniu nie miałem pojęcia, czyli o "Kronice Ruchu Światło-Życie przy parafii św. Jadwigi w Dębicy". Ciekawe było zobaczyć swoje korzenie (nawet napisane artykuły o których istnieniu nie miałem pojęcia :) ) ale uderzyło mnie też w jej wstępie, jak długofalowo myślano o rozwoju tej wspólnoty od jesieni 1995 roku. Musiało minąć kilka lat aby to zaczęło wydawać owoce. Ówcześni Pasterze nie mieli wąskich ramek działania, wiedzieli że musi upłynąć nieco czasu aż pojawią się uformowani świeccy. Tak Opatrzność to przewidziała, że w tamte początki Ruchu w parafii to i moje początki w tej przestrzeni.

Natura miasta takiego jak Dębica, z którego ludzie po zakończeniu szkoły średniej wyjeżdżają do większych miast sprawia, że trwanie takich wspólnot zawsze jest zagrożone w przekazie pokoleniowym, ale nawet te kilka lat formacji w okresie młodości odgrywa ważną rolę. Choć w pewnym momencie była tam też i grupa studencka, krótko przed załamaniem się życia formacyjnego. Później jeszcze przez kilka lat po przerwie pojawiły się jakieś formy życia wspólnotowego.

Od 10 lat Kronika milczy z braku życia. Ale nikt nie powiedział, że to ostatnie słowo Pana w tym temacie i tej wspólnocie Kościoła lokalnego. Jak bowiem mówi papież Franciszek w Evangelii Gaudium: "Jego zmartwychwstanie nie należy do przeszłości; zawiera żywotną siłę, która przeniknęła świat. Tam, gdzie wszystko wydaje się martwe, ze wszystkich stron pojawiają się ponownie kiełki zmartwychwstania. Jest to siła nie mająca sobie równych" EG 276

Obyśmy mogli kiedyś tę kronikę przekazać kolejnym, którzy zapiszą w niej swoje stronice. Veni Sancte Spiritus🔥

← Wróć do biblioteki