Dla wielu z nas wieloletnia obecność i miłość Biskupa Edwarda była…
Dla wielu z nas wieloletnia obecność i miłość Biskupa Edwarda była pokazaniem zupełnie innego nowego stylu bycia biskupem. Stylem o którym cały swój pontyfikat mówi papież Franciszek. Ówcześnie, 20 lat temu, był to pionierski styl.
Przez lata pokazywał nam gorące serce pasterskie w czasie głoszenia Ewangelii młodym przyjeżdżających do Żar a potem Kostrzyna "na Woodstock". Niejednokrotnie dzielił się nie tylko słowem czy gestem ale również swoimi szczerymi łzami.
A dla mnie osobiście trwałym przeżyciem był moment na krótko przed pierwszym wylotem w nieznane do Irlandii (jeszcze jako kleryk w roku 2007), biskup Edward nałożył na mnie ręce i modlił się wstawienniczo. Mocy modlitwy wstawienniczej tego kto przez biskupstwo uczestniczy w pełni kapłaństwa Chrystusowego nie zastąpi nic, przeprowadziła mnie przez wiele niełatwych doświadczeń.
Księdzu Biskupowi życzymy czasu emerytury wypełnionego obecnością Ducha Świętego i niech jego modlitwa, cierpnienie i słowo wciąż służy Kościołowi i rozpala go do ewangelizacji w obecnym czasie 🔥