Dobiegają końca nasze rekolekcje z INMK. Ostatnie wspólne…

Dobiegają końca nasze rekolekcje z INMK. Ostatnie wspólne popołudnie wybraliśmy się do grobu Ojca Franciszka Blachnickiego na wspólną modlitwę. Nie sposób zrozumieć jego osoby bez odniesienia do wspólnoty, która rosła razem z nim. Również nie sposób rozumieć w pełni charyzmatu Światło-Życie bez tych, które w swoim życiu konsekrowanym mają za fundament ten charyzmat.

Cieszą mnie te wspólne (już drugie rekolekcje) gdyż dla mnie tak przedłuża się w sposób szególny duchowa obecność ks. Franciszka Blachnickiego.

Sam napisał w swoim testamencie o tej wspólnocie jako trzecim najważniejszym darze jego życia:

"Dar trzeci – to dar Wspólnoty Niepokalanej, Matki Kościoła! Jest to dar tak wielki, że postawiłbym go – jeżeli chodzi o znaczenie dla mojego życia – obok daru drugiego – charyzmatu Ruchu Światło-Życie. Zresztą jednego od drugiego nie można oddzielić.

Stawanie się, rozwój WNMK, życie w ciągłym dialogu z nią, oparte o jej diakonię – to fascynująca przygoda mojego życia. Zaczęła się prawie równocześnie z moją drogą kapłańską. To jakby droga Maryi, Służebnicy Pańskiej u boku Chrystusa – Kapłana. Byłoby zuchwałością, gdybym powiedział, że WNMK – to ,,dzieło mojego życia”. Bo przecież zrobiłem ze swej strony wszystko, aby ją zniszczyć. Jej wierne trwanie – mimo moich wad charakteru i błędów, które mogły to dzieło udaremnić – to oczywisty dowód, że jest to dzieło Niepokalanej, Matki Kościoła, dzieło w planach Bożych zadekretowane.

A ile ja przez tę wspólnotę otrzymywałem łask, pomocy, wsparcia, pociechy i radości! To jest historia dla siebie, o której można by zapisać księgi!"

Dobiegają końca nasze rekolekcje z INMK. Ostatnie wspólne popołudnie wybraliśmy się do grobu Ojc

← Wróć do biblioteki