☀️Światło-Życie 🌿 🟢myśl dla osób związanych z Ruchem 🟢 Połowa…

☀️Światło-Życie 🌿 🟢myśl dla osób związanych z Ruchem 🟢

Połowa października za nami, więc można już na spokojnie wrócić do w miarę regularnych cotygodniowych myśli dla ludzi związanych z Ruchem spośród moich znajomych.

Zacznijmy ten rok "myśli" refleksją nad genezą znaku Ruchu. Są różne teorie skąd ks. Franciszek Blachnicki wziął pierwotną inspiracje. Ja osobiście skłaniam się do tego co w swojej pracy napisał ówczesny ks. Adam Wodarczyk, że zainspirował się on inskrypcją na grobie znanego liturgisty ks. Piusa Parscha w czasie swojej wizyty w Austrii w jesienią 1971.

Krótko potem, na zakończenie rekolekcji dla Wspólnoty Niepokalanej Matki Kościoła 1 stycznia 1972 roku zanotuje: „Jeden z wyników rekolekcji: uświadomiliśmy sobie całą głębię symbolu: Światło-Życie, jako znaku Żywego Kościoła.”

Rozwijając teologię żywego Kościoła, w starochrześcijańskim krzyżu syryjskim znalazł syntezę w symbolu. Zgłębiał ją. Nawet istnieją dwie konferencje o Foz-Dzoe jego autorstwa: jedna wcześniejsza gdzie widział w nim mniej (np. nie dostrzegał symbolu Ducha Świętego) i późniejsza dużo bogatsza. Później rozwinął go w wielu wymiarach, np. jako przestrzeń syntezy wyzwolenia albo metody wychowawczej, doskonale opisującego w znaku postulat koncentracji etycznej.

Jest to też dla naszego Ruchu najgłębsze chyba zaczerpnięcie z tradycji wschodniego chrześcijaństwa. Bowiem poza Ruchem Światło-Życie najczęściej krzyż Foz-Dzoe można spotkać (i kupić np. w formie medalików) w świecie prawosławnym.

A jako ilustracja, zdjęcie nagrobka w Belfaście. To grób rodziców mojej znajomej Eithne Nic Giolla Catháin. Foz-Dzoe umieszczony jest tutaj bez żadnego odniesienia do naszego Ruchu.

← Wróć do biblioteki