Recenzja filmu "Blachnicki. Życie i światło" ⬇️…

Recenzja filmu "Blachnicki. Życie i światło" ⬇️ https://vod.tvp.pl/video/blachnicki-zycie-i-swiatlo,blachnicki-zycie-i-swiatlo,57094721

Już na wiosnę była mała przebitka tego filmu w postaci reportażowej. Wtedy głównie skupiono się na wątku jego śmierci (o czym jeszcze będzie) i te częście weszły do całości filmu.

Ze wszystkich filmów o ks. Blachnickim dotąd nagranych ten jest technicznie najlepszy. Nieco inny dobór tzw."gadających głów". Poza tymi z reguły występującymi, dobrze było zobaczyć np. córkę Adeli, siostry ks. Franciszka z którą miał bliską relację od dzieciństwa. Również pojawienie się Roberta Derewendy oraz pani Grażyny Wilczyńskiej z Instytutu Niepokalanej Matki Kościoła, to wartości dodane.

Dobrze zaaranżowana opowieść historii jego życia wplecionej w teraźniejszość po przez ukazanie koncertu Jednego Serca Jednego Ducha 2021. Duży plus że nie zagrano oazowej klasyki z tego koncertu ale inne fragmenty :)

Film ma przestawiony balans i dynamikę. Ostatnia część zajmujące 1/3 filmu czasu, to przestawienie narracji prowadzonej do zagadnienia jego śmierci i agentury wobec niego. Nie twierdzę, że są to nieważne treści, choć dużo bardziej były by odpowiednie jeśli miałby to być film o zagadnieniu śmierci a nie całego życia.

Jako, że treści przedstawione w filmie dla mnie nie stanowiły niczego nowego, to osobiście dla mnie najcenniejsze jest wyciągnięcie z archiwum filmoteki z Carlsbergu oraz prawdziwą jedną perłę. Film tego nie jest w stanie zaznaczyć ale tam widzimy materiały z filmu, który gdzieś od połowy lat 80' był zaginiony. Został odnaleziony stosunkowo niedawno (chętnie zobaczył bym go w całości)

Film ten nazywa się "Kamień i krzyż". Scenariusz i narracje do niego napisał ks. Blachnicki. To zapis Jubileuszowej Centralnej Oazy Matki z roku 1979 roku, kiedy to Ruch przeżywał jubileusz 10 lecia. W Krościenku wtedy towarzyszono papieżowi na całej długości pielgrzymki, wspólnie potem ruszając do Nowego Targu na proklamację Krucjaty Wyzwolenia Człowieka.

Dlatego na ilustrację recenzji wybrałem to właśnie ujęcie. Mogę się domyślać, co mówi ono w filmie "Krzyż i kamień", ale raczej zakładam wtedy jest historia jak to ks. Franciszek wziął Księgę Czynów Wyzwolenia, mającej rozpocząć się KWC i ruszył do Oświęcimia, tam udało mu się "podstępem" zdobyć podpis Jana Pawła II w zakrystii ;) Sporo się o tym rozpisywał we swoich wspomnieniach, więc to ujęcie na pewno nagrane jest jako ilustracja narracji już po wszystkim.

Film warty obejrzenia, mimo tego niesymetrycznego układu. Bo o ile sprawy śledztwa są ważne, to faktem jest, że Ojciec wiedział że umrze w Carlsbergu i nie wróci do Polski, że musi "położyć kości" jak Maksymilian pod rodzące się dzieło, że umrze na Górze Nebo nie widząc rozwiniętych owoców swojego dzieła.

Te ostatnie lata jego życia z perspektywy jego życia duchowego, do którego w dużej części mamy dostęp, jest o wiele ważniejszy do zrozumienia jego osoby niż zewnętrzne okoliczności, które nie wiemy czy kiedykolwiek staną się jasne.

Może się okazać że Opatrzność nie dopuści aby stały się jasne, abyśmy się tym specjalnie nie ekscytowali, naśladując drogę wiary a nie sensacjami kryminalistycznymi.

Recenzja filmu "Blachnicki. Życie i światło" ⬇️
https://vod.tvp.pl/video/blachnicki-zycie-i-swiatlo,blachnicki-zycie-i-s

← Wróć do biblioteki