🎶 🎶 🎶 🎶 🎶 🎶 🎶 MUZA NA DOBRANOC 🔥 🔥 🔥 🔥 🔥 🔥 🔥 Od wielu lat fascynują…
🎶 🎶 🎶 🎶 🎶 🎶 🎶 MUZA NA DOBRANOC 🔥 🔥 🔥 🔥 🔥 🔥 🔥
Od wielu lat fascynują mnie ludzie, którzy na drodze swojej wiary szukali prawdy a po doświadczeniu jej blasku oddali się jej cali i swoje życie ukształtowali według swojego duchowo-intelektualnego poznania. Ma to też oczywiście źródło w mojej osobistej drodze. Z tego powodu od lat fascynowały mnie takie osoby jak Edyta Stein, Franciszek Blachnicki czy kard. Newman. Dziś wspominamy liturgicznie właśnie tego ostatniego.
Dlatego na dobranoc muzyczna refleksja o człowieku, który musi szukać swojego sensu istnienia. Piosenka kiedyś dawno napisana przez Raz Dwa Trzy
I jeszcze zostawię tu fragment myśli kard. Newmana z dzisiejszego brewiarza.
"Od czasu, gdy zostałem katolikiem, nie mam do opowiedzenia żadnej dalszej historii moich przekonań religijnych. Nie chcę przez to powiedzieć, że mój umysł pozostawał bezczynny lub że porzuciłem refleksję teologiczną; a jedynie że nie mam do odnotowania żadnych zmian i nie odczuwam najmniejszego niepokoju. Jestem zadowolony i żyję w doskonałym pokoju. Nigdy nie żywiłem najmniejszych wątpliwości. Nie przypominam sobie, by w chwili mojego nawrócenia dokonała się w moim umyśle jakakolwiek, intelektualna czy moralna, przemiana. Nie miałem silniejszej wiary w fundamentalne prawdy Objawienia i nie odczuwałem większego spokoju; nie stałem się gorliwszy. Moje nawrócenie było jak powrót do portu po wzburzonym morzu, a moje szczęście z tego powodu trwa niezakłócone do tej pory.
(...). Wiele osób wykazuje ogromną wrażliwość na trudności towarzyszące religii. Jestem na nie wrażliwy jak każdy inny. Nigdy jednak nie potrafiłem dostrzec związku pomiędzy choćby najostrzejszym widzeniem tych trudności i mnożeniem ich do jakichkolwiek ilości - z jednej strony, z drugiej zaś wątpieniem w prawdy, którym towarzyszą. Według mnie dziesięć tysięcy trudności nie tworzy nawet jednej wątpliwości – trudność i wątpliwość są niewspółmierne. Trudności, rzecz jasna, mogą tkwić w dowodach, ja jednak mówię o trudnościach znajdujących się w samych doktrynach lub stosunkach, w jakich doktryny te pozostają względem siebie. Człowieka może irytować fakt, iż nie potrafi rozwiązać jakiegoś problemu matematycznego – którego ostateczny wynik jest lub nie jest mu dany – i nie wątpić przy tym, że problem ten ma rozwiązanie, lub że jakaś konkretna odpowiedź jest prawdziwa. Pośród wszystkich prawd wiary istnienie Boga uwikłane jest, moim zdaniem, w największe trudności, a jednak z ogromną siłą wyryte w naszych umysłach."