☀️Światło-Życie 🌿 🟢myśl dla osób związanych z Ruchem 🟢 Dziś setną…

☀️Światło-Życie 🌿 🟢myśl dla osób związanych z Ruchem 🟢

Dziś setną rocznicę urodzin świętuje największa organizacja katolicka na świecie, Legion Maryi. Liczy ona 4 miliony członków i około 10 milionów sympatyków. 7 września 1921 roku Frank Duff i jeszcze kilka osób współpracujących z nim w Dublinie na ulicy st. Francis Street rozpoczęły dzieło, nie mając pojęcia że wyrośnie z niego takie potężne drzewo. Nazywamy to w Ruchu potęgą małej komórki.

Wspominam dziś o tym, ponieważ właśnie pierwszym dziełem apostolskim jakim się zafascynował ks. Blachnicki był właśnie Legion Maryi. Jak sam wspominał:

"(...) Kiedyś próbowaliśmy przeszczepić Legion Maryi do Polski. Łączyło się to z początkami naszej pracy w Katowicach w Krucjacie Wstrzemięźliwości. Mieliśmy podręczniki, odbywaliśmy odprawy, dokładnie wg podręcznika, ale przyjechali wysłańcy z Wiednia z Legionu Maryi i powiedzieli: niestety, to nie jest Legion Maryi, brakuje jednego elementu. Legion Maryi jako organizacja musi być oficjalnie uznany przez władze i dopiero wtedy może działać, nie może pracować w konspiracji. U nas to było niemożliwe. Tłumaczyłem: przecież to nie jest istota rzeczy, będziemy wszystko tak samo robili, ten sam będzie duch - Ale to nie będzie Legion Maryi. Nie wolno wam używać tej nazwy. Poszli wtedy do ks. biskupa i powiedzieli, żeby zakazał tej działalności, bo to nie jest Legion Maryi. Okazuje się, że ta metoda jest skuteczna, że dzięki wierności jej, Legion Maryi jest rzeczywiście potężną organizacją apostolską i przynosi owoce.

Dzięki temu wydarzeniu - widocznie takie były plany Opatrzności - powstało coś nowego, dzisiejszy Ruch Światło- Życie (nie Legion Maryi w wydaniu polskim). Powstała nowa forma życia, która tez musi być sobą i nie może być zmieniona. (...)"

Nieco więcej szczegółów z tego czasu ukazała nam pani Dorota Seweryn w książce "Nasze korzenie".

Czy w działaniu ks. Blachnickiego zostały jakieś elementy z Legionu Maryi, które możemy odnaleźć w przestrzeni naszego charyzmatu?

Ja wskazałbym dwa, choć oczywiście trudno będzie kiedykolwiek udowodnić bezpośrednią inspirację.

Pierwszą może być Świeca i figura Niepokalanej, która towarzyszyć powinna każdemu spotkaniu małej grupy formacyjnej (zaskoczonych odsyłam do wprowadzenia do II Drogowskazu jego autorstwa), choć świece mają ma inny wymiar u nas niż tam, ale są obowiązkowym elementem spotkania. Figura Niepokalanej i świeca były już stałym elementem pierwszej Oazy Niepokalanej w 1963 roku.

Druga to tygodniowa wizja spotkania diakonalnego Ruchu jakie zostawił w tzw. Statucie Carslberskim z 1983 roku:

"13. Podstawową formą zaangażowania się członków DE w życie DE Swiatło-Życie jest uczestnictwo w regularnych, zasadniczo tygodniowych spotkaniach zespołu diakonii, w skład którego ktoś wchodzi. Na program tych spotkań składa się modlitwa, dzielenie się Słowem Bożym, element formacyjny według programu tzw. formacji permanentnej, sprawozdanie z zadań wykonanych w zakresie właściwej każdemu diakonii oraz ustalanie zadań na tydzień następny."

O ile pierwsza część jest wizją formacyjno-modlitewną posoborową w Ruchu. To sprawozdanie i wyznaczanie zadań po modlitwie i formacji (w Legionie jest to różaniec, fragment lektury podręcznika i krótkie słowo kapłana-opieknuna) każdemu członkowi diakonii to dokładnie tak jak działa Legion Maryi.

A najważniejszy punkt wspólny to fakt, że Legion i Ruch powinny być aktywnymi miejscami apostolatu a nie jedynie grupami gdzie praktykowana jest pobożność dla jedynie własnego zbudowania.

Różnimy się jednak tym, że Legion to katolicka organizacja a my jesteśmy ruchem eklezjalnym o naturze charyzmatycznej, oddolnego organicznego wzrostu.

<img loading="lazy" src="/fb-media/Photos_1094962741906/10219792337546518.jpg" alt="☀️Światło-Życie 🌿 🟢myśl dla osób związanych z Ruchem 🟢

Dziś setną rocznicę urodzin świętuje największa organizacja kato">

← Wróć do biblioteki