🎶 🎶 🎶 🎶 🎶 🎶 🎶 MUZA NA DOBRANOC 🔥 🔥 🔥 🔥 🔥 🔥 🔥 Dziś rocznica śmierci…

🎶 🎶 🎶 🎶 🎶 🎶 🎶 MUZA NA DOBRANOC 🔥 🔥 🔥 🔥 🔥 🔥 🔥 Dziś rocznica śmierci młodego animatora Ruchu Światło-Życie, Szymona Lebiedziewa. W 2016 roku opisałem tę historię więc ją zacytuję a potem utwór, do którego muzykę napisał Tomasz Parys. Jako aktualizację tej historii dodam tylko to, że mimo upływu tyłu lat. Mama Szymona Żyje do dziś.


Są wydarzenia w naszym życiu, które są niezwykłe i nieco tajemnicze. To o którym chce teraz napisać jest takim, aby zrozumieć poniższe wideo, musisz najpierw przeczytać to co chcę napisać. Będzie trochę długo, więc musisz być cierpliwy/a.

Wszystko zaczęło się w roku 2000, leciałem w połowie czerwca do Nowego Jorku i jako lekturę do samolotu wziąłem najnowszy numer pisma Oaza (oficjalne pismo Ruchu Światło-Życie). Tego roku w Ruchu tematem przewodnim było hasło "Pamięć świadków". W numerze był wiersz, zatytułowany "Pożegnanie" z adnotacją, że jego autor zginął dzień później. Zauroczył mnie ten wiersz a potem zapoznałem się jeszcze z kilkoma dodatkowymi materiałami o autorze. Kiedy wiedziałem, że zostawię moją rodzinną Dębicę bo moje życie przez Pana jest tak zaplanowane, jako pamiątkę chcieliśmy zostawić muzyczną sesję dla naszych bliskich i znajomych.

Nagraliśmy ją z moimi braćmi Tomasz Parys i Sławek Parys 31 grudnia 2001 roku. Poprosiłem wtedy Tomka, aby skomponował muzykę do tego wiersza. Tak też zrobił i po raz pierwszy i chyba ostatni, ten utwór był wykonany "publicznie" właśnie wtedy.

Ku mojemu zaskoczeniu 7 lat później, po opublikowaniu tego utworu na forum dla młodzieży związanej z werbistami, odnalazła mnie krewna Szymona. W rezultacie napisała do mnie jego mama, było to 8 lat temu. Mama żyje do dziś. Obiecałem jej, że nie będę chciał aby pamięć o tym chłopaku zanikła i zrobię mu stronę. Obietnicy nie dotrzymałem ale na szczęście się zdezaktualizowała, gdyż strona powstał, nawet fanpage: https://www.facebook.com/SzymonLebiedziew/

Kiedy dziś zalogowałam się na fejsa, jedna z pierwszych wiadomości która mi padła na oczy, to właśnie opublikowany przez ów fanpage wiersz, gdyż dziś mija równo 35 lat od jego napisania 12 lipca 1981 roku. Przypomniałem sobie znów całą historię.

Postanowiłem więc opublikować szerszej publiczności fragment nagrania naszej sesji live sprzed blisko 15 laty okraszając je ilustracjami z życia Szymona. Mówiono o nim, że żył ze świadomością swojej bliskiej śmierci i rzeczywiście zginął w wypadku samochodowym, potrącony w swoim rodzinnym mieście Grodzisku Wielkopolskim. Czemu mi przydarzyła się ta historia, z wierszem, piosenką a potem poznaniem rodziny Szymona? Nie mam pojęcia. Nie wszystko jednak trzeba w życiu rozumieć. A teraz zapraszam do odsłuchu.

← Wróć do biblioteki