W drodze do domu jeszcze jedne odwiedziny irlandzkiego znajomego,…
W drodze do domu jeszcze jedne odwiedziny irlandzkiego znajomego, św. Brendana. Od wieków leży sobie spokojnie pochowany solidarnie z innymi (mając chyba najskromniejszy grób na cmentarzu - zwykły kamień). Brendan przemierzał lądy i morza (aż do Kanady i to w VI wieku) z miłości do Boga. Jego przydomek do "Nawigator" - Brendan the Navigator. Jako, że znów wracam na trasę po lockdownie to znów jego opiece się oddaje jak od lat. Obok grobu Brendana znajduje się średniowieczna katedra z unikatowym ozdobnym wejściem. Modlitwa na grobie Brendona pokazuje, że święci uczestniczą też w naszym dziś a nie są tylko osobami z przeszłości.