☀️Światło-Życie 🌿 🟢wpis dla osób związanych z Ruchem 🟢 Dziś z…
☀️Światło-Życie 🌿 🟢wpis dla osób związanych z Ruchem 🟢
Dziś z okazji wtorkowej myśli w przestrzeni charyzmatu Światło-Życie, aspekt ekumeniczny.
Jedną z podstawowych trudności ekumenicznych jest język. Język wiary i język wyrazu wiary, nie tylko werbalny, język znaków sprawowanego kultu, rozumienia etapów wiary itp. To jest w pewnym sensie najtrudniejsze, bo "oni nie wierzą tak jak my". Czasem to jest pozorna przeciwstawność (mówi o tym papież Franciszek w swojej najnowszej książce i to w kontekście napięć wewnątrz katolicyzmu).
Na zdjęciu widzicie Billa Brighta założyciela Campus Crusade for Christ (późniejszego Agape, obecnego Cru) i Ojca, podczas jego wizyty w USA w 1978. Przybył tam aby poznać odnowę charyzmatyczną, na zaproszenie diakona Andrzeja Płodowskiego przy okazji poznał też CCC, z którym rozpoczęła się współpraca niespełna 2 lata wcześniej.
Ojciec nazwał w swoich notatkach Billa "papieżem ewangelizacji" za to Bill nazwał ks. Franciszka już publicznie "Marcinem Lutrem Polski". Można powiedzieć, że to wzajemnie obraźliwe określenia. Jak katolik mógłby chcieć być nazwany Lutrem?! Jak baptysta mógłby chcieć być przyrównany do papieża?! To właśnie problem rozumienia języka i tego co za nim stoi.
Ojciec miał zasymiliowaną wewnętrznie wizję (u niego to już żyło namacalnie) kręgów przynależności do Kościoła zdefiniowanego w konstytucji soborowej Lumen Gentium.
To do dziś w duchowości katolickiej dla wielu jest czysty abstrakt. Dlatego jak napisał w pośmiertnym wspomnieniu o. Madej OMI: "Był człowiekiem Kościoła-Communio, choć formuła Kościoła, w który on wierzył, była tak otwarta i szeroka, że niektórzy z kolei posądzali go o herezje czy sekciarstwo."
Ciekawe czy ktoś, nawet z długoletnich członków Ruchu, umiałby opowiedzieć spontanicznie opowiedzieć, jak to się stało, że nawiązała się taka współpraca? Niestety sam Ruch o to dziedzictwo nie zadbał aby spisać i przekazać w jakiejś publikacji. Zostało to zrobione przez kogoś spoza Ruchu.
Więc wszystko zaczęło się od tego, że do Polski przybył Amerykanin polskiego pochodzenia Joe Łosiak. Jako "rodzynek" został zaproszony aby w Krakowie na komunistyczne obchody 1 maja zaśpiewać jakąś piosenkę.
Zaśpiewał publicznie piosenkę o Jezusie "Panie pragnę być jak Jezus w sercu mym"
Środowisko komunistyczne wpadło w konsternację, nawet żadnej nagrody nie dostał. Sprawa się rozniosła i tak Joe zaczął być zapraszany przez środowiska katolickie, zaśpiewał na Sacrosongu i tak wieść dotarła do ks. Blachnickiego, który zaprosił go na rozmowę i przez niego poznał Campus Crusade for Christ.
Był rok 1975, Ruch trwał w wielkim wołaniu do Ducha Świętego przeżywając rok "Odnowa w Duchu Świętym". W tym samym czasie papież wydaje Evangelii nuntiandii i tam w punkcie 77 wzywa do wspólnej ewangelizacji chrześcijan różnych wyznań. Pierwsza ekipa CCC przybyła do Krościenka w 1976 roku.
Dla Ojca zaczynają się składać "klocki" i tak rodzi się nowy wymiar Ruchu ruch ewangelizacyjno-katechumenalny, który ma swój świt w 1977 roku.
Ale Ruch ewangelizacji uczyli protestanci (Ojciec tylko asymilował tą wizję do katolickiego wyznania wiary) i nie jest to dla nas powód do wstydu, to część naszego dziedzictwa.
I na koniec myśl Ojca jaką zanotował w Szwecji po uczestnictwie w nabożeństwie Wieczerzy Pańskiej u baptystów w 1984 roku:
„Nie tylko, lecz także" — [gr.] [ou monon, alla kai — zob. np. Rz 5, 3]. Te słowa wyrażają podstawową zasadę „strategii" ekumenizmu: otwartość na działanie Boga w różnych Kościołach! Zasada „tylko" jest śmiercią ekumenizmu. Początek drogi do jedności to otwarcie oczu na owo „lecz także" u innych chrześcijan, w ich zborach."
I takiej postawy życzę wszystkim członkom wszystkich gałęzi Ruchu, to jest właśnie element wchodzący w rzeczywistość którą nazywamy strzeżeniem charyzmatu Założyciela
<img loading="lazy" src="/fb-media/Photos_1094962741906/10218435703671519.jpg" alt="☀️Światło-Życie 🌿 🟢wpis dla osób związanych z Ruchem 🟢
Dziś z okazji wtorkowej myśli w przestrzeni charyzmatu Światło-Ż">