🎶 🎶 🎶 🎶 🎶 🎶 🎶 MUZA NA DOBRANOC 🔥 🔥 🔥 🔥 🔥 🔥 🔥 Dziś myśl o zmarłym…

🎶 🎶 🎶 🎶 🎶 🎶 🎶 MUZA NA DOBRANOC 🔥 🔥 🔥 🔥 🔥 🔥 🔥

Dziś myśl o zmarłym ks. Arturze Godnarskim i pieśń na ten dzień jego przejścia. Przejścia, które nie było dla mnie zaskoczeniem, gdyż tak jak pisałem rano, wewnętrznie takie światło miałem, że to będzie Pascha dla niego i choć podchodziłem do tego z rezerwą, bo człowiek subiektywnie może się pomylić, to jednak dowiadując się o jego stanie w grudniu na adoracji Najświętszego Sakramentu tak właśnie przeżywałem ten czas, jako pożegnania. Dziś więc nie byłem zaskoczony ale upewniony, że właściwie odczytałem głos Ducha Świętego.

Wczoraj w nocy postanowiłem dłużej odpocząć rano i z tej racji nie odprawiałem ze współbraćmi Eucharystii a to sprawiło, że mogłem dziś za niego w dzień przejścia pożegnać się z nim przy ołtarzu Pańskim sprawując za niego Ofiarę. Gdybym wstał jak co dzień, intencja byłaby inna gdyż nie dowiedziałbym się o śmierci rano. Odprawiłem więc już za niego pogrzebową Eucharystię.

Teksty liturgiczne bardzo mówiły o nim: Na rozpoczęcie: Wszechmogący Boże, wysłuchaj nasze pokorne prośby o zbawienie Twojego sługi, kapłana Artura., który głosił braciom Twoje imię, i spraw, aby na wieki radował się w społeczności Świętych.

Na ofiarowanie: Boże nieskończenie dobry, Twój sługa, kapłan Artur, z miłością składał Tobie eucharystyczną Ofiarę w zgromadzeniu wiernych, prosimy Cię, aby Ofiara, którą teraz za niego składamy, wyjednała mu Twoje miłosierdzie.

I kończąc liturgię: Pokrzepieni Pokarmem eucharystycznym, pokornie prosimy Cię, Boże, aby Twój sługa, kapłan Artur, który wiernie służył Kościołowi, oczyszczony przez tę Ofiarę zawsze radował się w Twojej obecności.

Pieśń, która zagrała mi w sercu dowiadując się o jego śmierci (i gra ze mną cały dzień) to wyznanie gorliwej wiary i gorliwej jedynej miłości wobec Jezusa, jego słodkie imię Yeshua jest naszą mocą i pociechą.

Myślę, że dobrze opisuje jego pragnienia.

Artur nie był łatwym człowiekiem, wiemy to my, którzy go znaliśmy. Nie wszystkie historie i relacje to sprawy usłane płatkami róż. Choć jednak nasze drogi poszły innymi kierunkami nie z tego powodu.

Kiedyś, kiedy odwiedzał mnie tu w Irlandii, krótko po święceniach, wtedy podczas jednej z naszych podróży po urokliwych zakamarkach Irlandii powiedziałem mu:

-Artur, my nie dalibyśmy rady bliżej razem współpracować, obaj mamy za bardzo silne osobowości.

Potem jeszcze parę razy spotykaliśmy na różnych wydarzeniach raz czy dwa.

Jego ostatnie info na moim Messengerze sprzed równo 5 lat brzmiało w styczniu 2016 brzmiało:

"Witaj Bartek, coraz poważniej myślę od odwiedzeniu Cię. Co Ty na to?"

Odpisałem mu jak najbardziej zapraszająco i teraz zerkam sobie na tą wiadomość i widzę dziś, że do niego dotarła ta wiadomość ale się nigdy u niego nie wyświetliła. Ciekawe...

Potem moglibyśmy się spotkać 2 razy, było blisko ale już to nie doszło do skutku. Raz w ramach ŚDM w Krakowie jak odwiedzałem projekt "ICE" w którego był współtwórcą, ale nie daliśmy rady się tam zobaczyć. Drugi raz w Rzymie na jubileuszu odnowy charyzmatycznej w 2017. Duch Święty już nas nie połączył.

Artur bardzo szukał stale współpracowników do swojej wizji, ja ostatecznie nie stałem się jednym z nich. Wizja kerygmatycznej Szkoły Nowej Ewangelizacji, choć sporo jej zawdzięczam i wciąż można z niej czerpać, nie jest moim sposobem realizowania misji w Kościele, wiedziałem to od dawna, zanim nawet powróciłem do Ruchu Światło-Życie. On też w RŚŻ dawno temu miał swoje korzenie, jednak to nigdy nie weszło w jego posługę prezbitera. Raczej moja decyzja przestawienia akcentów i powrotu do Ruchu Światło-Życie była czymś niezrozumiałym dla niego, choć nigdy o tym nie mieliśmy okazji później rozmawiać.

Ciekawe że w tym roku, co już zupełnie nie było w moim planie, zapisałem się na Przestanek Jezus XX edycję online a Duch Święty przy tej okazji przypomniał mi to ogromne dziedzictwo jakie trwało sporo lat i odcisnęło się we mnie na tyle, że jeden z moich obrazków prymicyjnych to właśnie obraz Gwiazdy Nowej Ewangelizacji, który Artur bardzo promował.

On ubierał mnie podczas święceń diakonatu w Rybniku (tu można zobaczyć ten fragment na moje święcenia kapłańskie nie dał rady dojechać choć bardzo chciał.

Więc po latach zgłosiłem się na PJ online, który miał przewodni temat "Aby byli jedno". Nie miałem nawet wiele czasu w nim uczestniczyć, słuchałem tylko fragmentów, ale rejestracja była dla mnie takim duchowym podaniem prawicy. W październiku przyszło podziękowanie za współuczestnictwo z osobistą dedykacją, pisał ją dla wszystkich ale pisząc ją osobiście na pewno zawarta jest w nich właśnie historia, którą opisałem powyżej. Jakoś miałem wtedy wrażenie, że to wszystko jest jakieś inne. Teraz już wszystko jasne.

Teraz już tylko zostało najważniejsze, uwielbianie Jezusa. 💗🔥🙌

A więc Artur, kiedyś zdarzało Ci się w początkach kapłaństwa na spotkaniach charyzmatycznych tłumaczyć w darze tłumaczenia języków, przekładać proroctwa z angielskiego, którego się nigdy nie nauczyłeś. Teraz możesz śpiewać Barankowi bez słów a my tu śpiewamy, także za Ciebie.

← Wróć do biblioteki