10 lat temu z rąk bpa Józefa Kupnego (obecnego abpa wrocławskiego)…
10 lat temu z rąk bpa Józefa Kupnego (obecnego abpa wrocławskiego) przyjąłem w Rybniku święcenia diakonatu (tu mały reportaż z tamtego czasu
I chociaż diakonat jako stopień do święceń przebiteratu, niejako w nich się zatapia, to jeden z aspektów, który pozostaje a zaczyna się wraz z diakonatem i trwa do końca życia prezbitera, to służba Kościołowi poprzez modlitwę Liturgii Godzin.
10 lat temu wszedłem w ten nurt modlitwy nieustannej Ciała Chrystusa.
Nie jest to tylko jurydyczny "obowiązek brewiarza". Przez ten nakaz modlitwy Kościół przypomina wyświęconemu, że:
"Chrystus w Duchu Świętym spełnia przez Kościół "dzieło odkupienia ludzi i doskonałego uwielbienia Boga". Dokonuje się ono przez Eucharystię i sakramenty, ale także poprzez Liturgię Godzin. Chrystus bowiem jest obecny, kiedy zbiera się wspólnota, gdy głosi się słowo Boże i gdy "Kościół się modli i śpiewa psalmy"." (wstęp do Liturgii Godzin)
I tak już od 10 lat jestem nieustannie przed Tronem Baranka poprzez modlitwę Liturgią Godzin. Nigdy nie był to dla mnie ciężki obowiązek. Miłości do Liturgii Godzin nauczył mnie bowiem Ruch Światło-Życie od nastoletnich lat a swój pierwszy gruby tom brewiarza jako 18 latek nosiłem z dumą i woziłem po świecie ;)
"Przez Niego więc składajmy Bogu ofiarę czci ustawicznie, to jest owoc warg, które wyznają Jego imię." Hbr 13,15