#dla_bliskich_znajomych małe świadectwo. Wróciłem ze swoich…

dla_bliskich_znajomych małe świadectwo.

Wróciłem ze swoich rekolekcji w czwartek późną nocą. Na podsumowanie kilka słów refleksji dla węższego grona osób bliższych znajomych.

Jest niesamowite, jak Duch Święty prowadzi drogi i jak zaprosił mnie na te rekolekcje.

Kiedy nagle ogłoszono, że w Irlandii skraca się czas wychodzenia ze ścisłego zamknięcia o 1,5 miesiąca, dostałem krótko potem telefon z miejsca doskonale mi znanego z Holy Family Mission, z którym jestem związany od samego ich początku, bo założyli je moi znajomi z czasów kiedy dużo posługiwałem Youth2000. Byłem tam, kiedy oficjalnie biskup z nuncjuszem otwierali to miejsce i byliśmy z istniejącą ówcześnie Wspólnotą św. Endy pierwszymi, którzy korzystali z ich gościnności.

Więc jeszcze w mojej pustelni zadzwonił telefon i usłyszałem w słuchawce, że jedna z dziewczyn postanowiła podzwonić do przyjaciół ich domu i po prostu zapytać co u nich słychać. Osobiście byłem przekonany, że rozmawiałem z zupełnie inną osobą, ale o tym za chwilę.

Od słowa do słowa i kiedy dowiedziałem się, że będą otwarci w czasie wakacji na prywatne wizyty i rekolekcje, pomyślałem, że to będzie doskonałe ukoronowanie drogi 3,5 miesiąca "trzeciego nowicjatu" w pustelni. Okres wyznaczyłem tak aby zakończyć w rocznicę mojego chrztu i nawrócenia (dla nie znających tego tematu, kiedyś go szerzej opisałem: http://barteksvd.net/przymierze/).

Rozmawiająca ze mną dziewczyna się tak zainspirowała tą zbieżnością dat chrztu i nawrócenia, że z tego wszystkiego pomyliła się i zamiast ustawić rekolekcje kończące się 18 lipca, właśnie w tą podwójną rocznicę, zapisała mnie jako początek w okolicy tego dnia. Zapewne opatrznościowa pomyłka.

Największy szok przeżyłem kiedy przyjechałem do Glencomeragh, bo okazało się, że w ogóle rozmawiałem z kim innym niż myślałem. Rozmawiała ze mną dziewczyna o której nawet nie wiedziałem, że obecnie tam mieszka. Byliśmy razem na ŚDM w Krakowie z Youth2000. I rok temu w czasie wrześniowej oazy modlitwy spotkaliśmy się pierwszy raz od 2016 roku pobieżnie, kiedy ona była właśnie w odwiedzinami w tym miejscu.

Jeszcze bardziej zdziwiłem się, kiedy powiedziała mi potem, że jej pierwotny plan podzwonienia po wszystkich przyjaciół domu wspólnoty z pozdrowieniami skończył się na tym, że zadzwoniła tylko do mnie i do nikogo więcej ;) Skąd ona wiedziała że jestem przyjacielem domu? Jak tam nawet wcześniej wiele nie mieszkała? No może tylko z terminarza, widząc ile rzeczy mieliśmy tam zaplanowane :) a ile musiało zostać odwołane z powodu pandemii.

Tak więc Duch Święty posłużył się Julią aby mnie sprowadzić do Glencomeragh. Miejsce doskonale mi znane, tyle się tam wydarzyło... Teraz zamiast prowadzić jakieś rekolekcje dla kogoś, sam przeżywałem swój czas z Panem. 5 dni moich zamkniętych rekolekcji zakonnych. Co do treści jednych z milowych życiowo. Pan dał błogosławiony czas i towarzystwo przepięknej pogody. Istne irlandzkie lato. Myśl porekolekcyjna publiczna już została wyrażona na końcu rekolekcji: https://www.instagram.com/p/CC88MiADOHH/

Jeszcze ku zobrazowania kilka ujęć z podpisami.

Chwała Panu, za znaki Jego wierności i prowadzenia drogi życia ku Nowemu Jeruzalem🔥🙌

Jak to mówią, ta część wyspy to "sunny side of Ireland" i tak rzeczywiście było. Gdy w Donamon lało i lało, tutaj słońce Rekolekcje pod czujnym spojrzeniem Niepokalanej <3

Gdyby kiedyś miało w Irlandii powstać Centrum Światło-Życie, to Glencomeragh ma wszystko co powinno mieć :) 
Kaplicę jak

Jedna z fundamentalnych treści rekolekcyjnych - wizja całego życia powołania wyrażona w Konstytucjach Werbistowskich. Ireland's beauty, podczas spaceru Ireland's beauty, part 2 :) Widok z okna, budzący mnie co rano :) Wieczorny czas każdego dnia: sam na sam, twarzą w Twarz z Jezusem. Leśne drogi różańcowych rozważań.

← Wróć do biblioteki