🔥𝐌𝐮𝐳𝐚 🎧𝐧𝐚 ⛺️𝐝𝐨𝐛𝐫𝐚𝐧𝐨𝐜 🔥 W ostatnich tygodniach w czasie trwającej…
🔥𝐌𝐮𝐳𝐚 🎧𝐧𝐚 ⛺️𝐝𝐨𝐛𝐫𝐚𝐧𝐨𝐜 🔥
W ostatnich tygodniach w czasie trwającej pandemii dużo było nagrań "okienkowych", gdzie ludzie rozproszeni w swoich domach śpiewali wcześniej już znane pieśni.
W najbliższych dniach pokażę Wam tu nieco twórczości chrześcijańskiej, będącej odpowiedzią na to doświadczenie, które Pan dopuścił w naszym życiu.
Rozpoczynamy od utworu, wczoraj mającego premierę, który od razu skradł moje serce i w pewnym sensie jest nazwaniem tego co przeżywam w ostatnim czasie.
Jego utwór, jako wyraz tego co w sercu się dzieje w czasie pandemii, to stanięcie w całej swojej kruchości przed Jezusem, mając pewność w Jego słowie - obietnicy pokoju.
Obserwuję nieco co tam moi znajomi w internetach publikują i widzę, że niektórzy wchodzą w fazę "wyparcia". Tak traktuję te wszystkie pseudo-sensacyjne newsy że to wszystko nie prawda, że nie ma pandemii, że jest panika itp. Musząc sobie jakoś poradzić z niestabilnością tego czasu, chwytają się tego co się da aby złapać grunt pod nogami. Tak traktuję te "nowiny".
W pewnym sensie dobrze jest zmierzyć się z tym z czym człowiek nie daje rady obecnym czasie i nazwać to: z lękiem czy zobaczę się z bliskimi, co z nimi będzie, co będzie z pracą, kiedy to wszystko się skończy? Dobrze nawet wybuchnąć głośnym płaczem bezradności, bo w życiu wierzącego, w tym wszystkim jest z nami Jezus.
Taki ogołocony staje właśnie Brian w tej pieśni i chwyta się jedynej kotwicy w tej bezradności, pokoju Jezusa, którego świat dać nie może.
I nawet jeśli w obecnej sytuacji uświadomisz sobie swoją bezradność, to życzę Ci doświadczenia jakie płynie z tego wyznania w tej pieśni. > "Wszystkie troski wasze przerzućcie na Niego, gdyż Jemu zależy na was" 1 P 5,7