Patron na czas kwarantanny. Modlisz się Koronką, czcisz Obraz…
Patron na czas kwarantanny. Modlisz się Koronką, czcisz Obraz Jezusa Miłosiernego? Przeżywasz Niedzielę Bożego Miłosierdzia? Pewnie wielu myśląc o tym od razu myśli, że to dzięki św. Faustynie. To prawda, ale częściowa. To także dzięki tytanicznej ofierze, modlitwie i pracy bł. Michała Sopoćko. Dzienniczek macie gdyż on kazał jej go pisać i weryfikować.
W czasie II wojny światowej ks.Michał Sopoćko mógł odważnie wystawić się na Gestapo i zostać zabity, poszedł by do nieba (zresztą jego ucieczka przed Gestapo naznaczona była kilkoma cudownymi interwencjami Bożego Miłosierdzia jak sam zapisał). Wiedział, że musi być na ziemi, stąd podjął kroki aby ocalić swoje życie. Przez jakiś czas udawał siostrę zakonną dopóki jego wygląd przez zarost ogólny nie zmienił się bardzo a potem przez 2 lata mieszkał w lesie w opuszczonej leśniczówce zwanej "Opatrznością". Pracował jako cieśla pod zmienionym nazwiskiem. Wcześnie o 5 rano codziennie odprawiał Mszę a potem żył jak cieśla.
Nie każde ograniczenie kontaktu kapłanów wynika z ich braku miłości do wiernych. Tak jest także i dziś. Niektóre sługi swoje Pan powołuje do szczególnej ofiary, ale nie wszystkich mierzy tą samą miarą i daje to samo rozeznanie.
Kult Bożego Miłosierdzia ocalał po śmierci Faustyny także dlatego, że bł. Michał chronił swoje życie aby po ustaniu zagrożenia być jego bardzo gorliwym apostołem aż do końca życia.
Taka myśl, szczególnie dla tych, którzy nie rozumieją obecnie faktu, że aby w przyszłości były normalnie sprawowane sakramenty kapłani po prostu też muszą być żywi.