#Światło_Życie (wpis widoczny dla osób związanych z Ruchem,…

Światło_Życie (wpis widoczny dla osób związanych z Ruchem, formujących się i posługujących w nim)

[na zdjęciu ks. Franciszek Blachnicki i Bill Bright, założyciel Campus Crusade for Christ podczas wizyty w 1978 roku w USA]

"Ruch Światło-Życie jako ruch ekumeniczny"

Na zakończenie drogi z Ojcem Franciszkiem w tym tygodniu ekumenicznym, mój najbardziej bliski zapis z prywatnego dziennika duchowego, który prowadził w swoich podróżach. Ten wpis ma miejsce 2 dni po modlitwie z nałożeniem rąk nad Ojcem w domu diakona stałego Andrzeja Płodowskiego w South Bend. On sam zdefiniuje tę modlitwę jako modlitwę o chrzest w Duchu Świętym (chrzest Ducha).

Ojciec analizuje świat zewnętrzny i wewnętrzny. Tu ukazuje się jego osobowość ekumeniczna: umie dostrzegać dary Ducha także poza widzialnym Kościołem Katolickim a zarazem wie gdzie są fundamenty i jednocześnie szuka jak te fundamenty ożywić darami Ducha.

Kończy, można powiedzieć, wewnętrznym proroctwem o Ruchu, którego być może nikomu nigdy nie zwerbalizował.

Dzień dla niego kończy się niespodziewanie. Na krótko objawia się w jego życiu wymiar epifanijny życia charyzmatycznego (który ustanie nazajutrz i już raczej, jak wynika z zapisków, nigdy u niego nie wróci, co sam pod koniec swojego życia zdefiniuje jako doświadczenie bolesne).

I z tym wpisem Was zostawiam, dziękując za przebytą drogę Tygodnia modlitw o jedność chrześcijan, wszystkim uważnym Czytelnikom.

"11 kwietnia 1978 r., Arrowhead Springs

Po śniadaniu zwiedzam ośrodek Village (na 600 osób — oaza w oazie). Rozmowa z doktorem Tedem Martinem bardzo wiele mi dała — wprowadzenie w ogólne założenia ruchu Campus Crusadefor Christ, problem członkostwa ruchu oraz formacji. Potem byłem na konferencji B[illa] Brighta. Po niej obiad, odpoczynek, a następnie z Donem Mac Donaldem na lodach w mieście — dobra rozmowa z [Tedem] Martinem.

Po kolacji — przechadzka. Fantastyczna fontanna „ogniska" (żółte reflektory). Spacer po terenie, słucham koncertu żab i ptaków i odmawiam różaniec. Refleksja: po nałożeniu rąk (chrzest Ducha) w South Bend — wszystko bez zmian w moim życiu. Czy dalej mam iść drogą wiary w ciemnościach i oschłości? Bądź wola Twoja!

Druga refleksja: charyzmat naszego ruchu to odnowa Kościoła wokół Eucharystii i w znaku wspólnoty lokalnej. Do tego dochodzi trzeci element: idea Maryi jako Matki Kościoła. Tych elementów w odnowie nie znalazłem nigdzie.

Campus Crusade for Christ to wspaniały ruch, ale wszystko pozostaje na „parterze", bez dalszych pięter Kościoła! (Symbol: brak ołtarza — miejsca dla Eucharystii w Arrowhead Springs!) Wspaniałe miejsce, a jednak bez serca! Ruch charyzmatyczny: on nie stanie się Kościołem, ale jest znakiem w Kościele!

Ruch Światło-Życie po asymilacji charyzmatu ruchu ewangelizacyjnego (Campus Crusade!) oraz ruchu odnowy charyzmatycznej, ukaże drogę do pełni i syntezy w trzech znakach sakramentalnych: Eucharystia — Kościół lokalny — Niepokalana, Matka Kościoła! Musimy mieć taką wiarę w charyzmat i żelazną konsekwencję w realizowaniu misji jak Bill Bright!

*

Potem zabłąkałem się do kapliczki — miejsca modlitwy. Cisza, półmrok dyskretnych świateł, samotność! Wtedy objawił się dar nowej modlitwy. Prawie godzinę śpiewałem (dosłownie) Panu pieśń nową: uwielbienia, dziękczynienia, tęsknoty, wołania o miłość i Alleluja! Był to śpiew natchniony (z jakim spotkałem się w South B[end]). Szczególnie dziękowałem za „pieśń nową", jaką stanowi całe moje życie, przedziwnie kierowane przez Pana. Alleluja!"

<img loading="lazy" src="/fb-media/Mobileuploads_1293173777058/10215711028516343.jpg" alt="#Światło_Życie (wpis widoczny dla osób związanych z Ruchem, formujących się i posługujących w nim)

[na zdjęciu ks. Fran">

← Wróć do biblioteki