Dobrze mieć przy sobie w drodze misyjnej w znaku relikwii tego…

Dobrze mieć przy sobie w drodze misyjnej w znaku relikwii tego szczególnego Przyjaciela jakim jest ks.Jerzy. To także mój patron drugiego imienia chrzcielnego, bowiem na drugie mam Jerzy. W liturgii w Kościele w Polsce ks. Jerzy jest zaledwie „wspomnieniem dowolnym” w kilku diecezjach, podczas gdy tak naprawdę powinien być to dzień święta liturgicznego dla całego Kościoła w Polsce. Bo to święty na nasze czasy, z którego wyrasta droga do wolności narodu Polskiego. Wbrew pozorom ta droga nie jest wcale jeszcze ukończona, to niekończący się proces.

Jakiś czas temu udało mi się zdobyć archiwalną pozycję „Słowa do Narodu”. Była to pierwsza publikacja jaką wydał w Calsbergu w swojej drukarni ks.Blachnicki. Uczynił to w tempie ekspresowym, bo już w listopadzie 1984 r. Opracował tę pozycję, napisał słowo wstępne i końcowe, nazywając je „Testamentem ks. Jerzego”.

Sam również czuł się wewnętrznie związany z ks. Jerzym. Tak pisał o swojej sytuacji życiowej niecały rok od śmierci ks. Popiełuszki: „Tak samo ks. Popiełuszko został wydany w ręce oprawców — do końca, na śmierć! Taki los spotkał niezliczone rzesze męczenników. W podobny sposób ludzie dostają się w ręce ostatniej śmiertelnej choroby! Tak i ja muszę zostać wydany. I zostałem wydany! Muszę powiedzieć „amen", a przy tym do końca zaakceptować realną śmierć!”

Dobrze mieć przy sobie w drodze misyjnej w znaku relikwii tego szczególnego Przyjaciela jakim jest ks.Jerzy. To także mó

← Wróć do biblioteki