#muzanadobranoc Dziś miałem nieplanowaną wcześniej podróż w tę i z…

muzanadobranoc

Dziś miałem nieplanowaną wcześniej podróż w tę i z powrotem na południe Irlandii. Ponad 500km w drodze.

Na długie trasy tego typu po autostradzie lubię sobie zafundować specjalny czas muzyczny i dziś był to szczególny czas 3 godzinny uwielbienia Ducha Świętego. Na dobranoc próbka jednej z wielu pieśni ku czci Ducha Świętego, które mi towarzyszyły.

Dlaczego jednak dziś był taki szczególny dzień ku Jego czci? Z dwóch powodów. Jeden wiąże się z historią werbistów.

Nasz Założyciel, św. Arnold Janssen, 3.10.1887 w kościele w Wiedniu poświęcił się on całkowicie Duchowi Świętemu. Z tego aktu wypływało, jak podkreślają to badający temat, jego dalsze działanie oraz kierunki rozwoju duchowego, także tego w swoich dziełach. Był oddany Mu całkowicie. Jak pisał o tym wydarzeniu przed śmiercią: "Poświęciłem się Mu ciałem i duszą na całkowitą ofiarę (Wiedeń, kościół lazarystów przy Kaiserstrasse, poniedziałek 3.10.1887 r.), prosząc o łaskę poznania Jego wielkiej miłości oraz o to, bym mógł żyć i umrzeć dla Niego samego." I rzeczywiście umierając wołał w chwili konania: "Przyjdź o Duchu Święty! Przyjdź słodki Gościu mojej duszy!"

Drugi powód to mój osobisty, który wydarzył się 3.10.2001 - w zeszłym roku zdecydowałem się ubrać go w słowa więc jeśli ktoś jest zainteresowany to odsyłam tutaj: https://www.facebook.com/barteksvd/posts/10212555711035378

W drodze też jak zawsze obok modlitwy był czas modlitwy i duchowej audio-lektury. Tak się złożyło (Opatrznościowo bez planowania), że akurat dziś w ten szczególny dzień uwielbienia Ducha Świętego, słuchałem konferencji ks. Blachnickiego gdzie rozważał dar chrztu w Duchu Świętym.

Więc mały fragment jako akompaniament do pieśni na dziś podaję:

"(...) Wielu współczesnych chrześcijan ogranicza się tylko do przyjęcia wiary i chrztu. Mogą oni dostąpić zbawienia, ale nie stają się świadkami, bo nie są zdolni do dawania świadectwa prawdziwego, które miałoby moc nawracania innych. Nie otrzymali bowiem tej mocy, którą Chrystus obiecał, i nie korzystają z tej mocy - dlatego też ich świadectwo jest takie blade, anemiczne, słabe. Z tego wszystkiego można wyciągnąć bardzo prosty wniosek: jeżeli chcemy otrzymać moc do dawania świadectwa - a bez tego nie możemy sobie wyobrazić naszej dalszej drogi i wierności naszemu powołaniu - musimy prosić o chrzest Ducha Świętego. (...)"

Bądź uwielbiony Duchu Święty! 🔥

← Wróć do biblioteki