#muzanadobranoc W dzisiejszej liturgii godzin na świętej Moniki…

muzanadobranoc

W dzisiejszej liturgii godzin na świętej Moniki przypada jedno z moich najbardziej ulubionych czytań w ciągu całego roku. Pochodzi ono z "Wyznań" jej syna Augustyna. Opisuje on swoje ostatnie dni z mamą i bratem (tu całość: https://brewiarz.pl/viii_19/2708p/godzczyt.php3#czyt2)

Czytanie kończy się dość wzruszająco: "Kiedy chorowała, zdarzyło się któregoś dnia, że straciła przytomność i nie rozpoznawała obecnych. Przybiegliśmy, ale szybko odzyskała świadomość, popatrzyła na stojącego obok brata i mnie i powiedziała do nas, jakby zapytując: "Gdzie byłam?"

Potem spoglądając na nas zasmuconych, powiedziała: "Tutaj pochowacie swoją matkę". W milczeniu powstrzymywałem łzy. Mój brat powiedział parę słów wyrażając pragnienie, aby nie umarła na obczyźnie, ale wśród swoich. Usłyszawszy to, zaniepokoiła się, i karcąc wzrokiem za takie myśli powiedziała patrząc na mnie: "Posłuchaj, co mówi". A potem do nas obydwóch: "Ciało złóżcie gdziekolwiek; z tym się nie kłopoczcie; o jedno tylko proszę, abyście wszędzie, gdzie będziecie, pamiętali o mnie przy ołtarzu Pańskim"

Uwielbiam te ostatnie słowa Moniki, ciało złóżcie gdziekolwiek ale pamiętajcie przy ołtarzu Pańskim. Relacja w uwielbionym mistycznym Ciele Chrystusa, to jest to co się liczy , bo miłość nie ustaje a to co ziemskie jest drugorzędne i mało znaczące.

Dokładnie o tym śpiewali przed laty chłopaki z Jars of Clay z wielkim dystansem jaki daje perspektywa żywej wiary na wieczność z Chrystusem. Tu wersja bardziej na kołysankę na dobranoc ;) a na liście na Spotify w oryginale dużo bardziej dynamicznym.

← Wróć do biblioteki