Dzień narodzin dla nieba Edyty Stein, św.Teresy Benedykty od…
Dzień narodzin dla nieba Edyty Stein, św.Teresy Benedykty od Krzyża. Od dawna inspirowała mnie jej postać i z tego też powodu o niej pisałem moją pierwszą pracę magisterską w ramach Historii Kościoła (choć po powrocie z Irlandii ostatecznie wygrała misjologia i zajęcie się postmodernizmem).
Myślę, że Edyta może być dobrym duchowym przewodnikiem dla wielu Europejczyków, którzy porzucili tak jak ona swój duchowy świat (jako nastolatka świadomie oduczyła się modlić). W jej życiu było wiele momentów wiary. Nie tylko pamiętna noc, kiedy po lekturze dzieła św. Teresy z Avila wybrała wiarę chrześcijańską w Kościele katolickim.
Także późniejszy wybór zakonu karmelitańskiego i ostateczna decyzja aby nie uciekać dalej na Zachód Europy ale iść i umrzeć razem z narodem żydowskim: "Rozmawiałam ze Zbawicielem i powiedziałam Mu, że wiem, iż to Jego Krzyż zostaje teraz włożony na naród żydowski. Ogół tego nie rozumie, ale ci, co rozumieją, ci muszą w imieniu wszystkich z gotowością wziąć go na siebie. Chcę to uczynić, niech mi tylko wskaże jak. Gdy nabożeństwo się skończyło, miałam wewnętrzną pewność, że zostałam wysłuchana".
(Zdjęcie z Oświęcimia-Brzezińki obok jej portretu, pochodzi z mojego trzeciego stopnia Oazy Nowego Życia w 2005 roku. Tam właśnie zginęła św. Teresa Benedykta ).