#muza #na #urodziny - i - #podziękowanie "Zatruty umysł nie pamięta…
muza #na #urodziny - i - #podziękowanie
"Zatruty umysł nie pamięta już tamtych chwil gdy narodzin krzyk rozdarł ciszę, cud narodzin się!"
Był w wtorek 22 czerwca, godzina 4:45, Roku Pańskiego 1982. Wtedy stał się ów cud narodzin a kilka tygodni później 18 lipca stał się drugi cud powtórnych narodzin do życia wiecznego, który sprawia, że te 37 lat to nie jest przemijanie czasu ale wypełnianie się go, dzięki Przymierzu jakie Bóg zawarł powołując mnie do życia i udziału w zwycięstwie Jezusa. Życie to dzięki niezbadanym wyrokom Opatrzności zaistniało w konkretnym czasie i przestrzeni, w konkretnej rodzinie, narodzie i toczy się jako posłanie po różnych zakątkach tego pięknego świata przez te wszystkie lata.
"Nic by nam przecież nie przyszło z daru życia gdybyśmy nie zostali odkupieni" - co roku wyśpiewuję to z radością w Noc Zmartwychwstania.
'If You walked out of the grave, I’m walkin’ too' (Jeśli Ty wyszedłeś z grobu, ja wyjdę również) jak lubię śpiewać od jakiegoś czasu Jezusowi. To jest najpiękniejsze w chrześcijaństwie. Dlatego pięknie jest celebrować dar życia, bo cóż by przyszło z tych pięknych chwil i nawet owych życzeniowych "stu lat" gdyby wszystko miało zgasnąć kiedyś w mrokach śmierci i pozostać jedynie w emocjonalnych wspomnieniach.
Dziękuję wszystkim z którymi dane mi było świętować dzisiaj urodziny i którzy pamiętali, nawet jeśli nic nie pisali. Sam w pisaniu na urodziny nie jestem najgorliwszy ale pamiętam w modlitwie dziękując za dar życia każdej osoby z którą Opatrzność skrzyżowała choć na chwilę moje drogi i szliśmy razem jakiś etap tej pielgrzymki ku Nowemu Jeruzalem.
Dla Was wszystkich dziś ta urodzinowa dedykacja muzyczna :)
" Nie umrę, lecz będę żył i głosił dzieła Pańskie." Psalm 118,17