"Święci nie przemijają. Święci żyją świętymi i pragną świętości" Te…
"Święci nie przemijają. Święci żyją świętymi i pragną świętości"
Te słowa usłyszałem 20 lat temu z ust Jana Pawła II kiedy jako nastolatek uczestniczyłem w kanonizacji Kingi w Starym Sączu. Papież przywoływał wtedy średniowieczną postać aktualizując ją do naszego "dziś".
Dobrze te słowa odnoszą się do historii, która miała początek dokładnie 6 lat temu. Wydarzając się w ciszy spotkania z Bogiem i świętymi.
Podczas mojej kilkudniowej podróży-pielgrzymki zachodnim brzegiem Irlandii miała miejsce pierwsza Eucharystia na grobie św. Endy, wychowawcy mnichów z których niektórzy zostali wielkimi apostołami. Nie była ona planowana wcześniej, odkryłem to miejsce zupełnie przypadkowo i w ostatnim momencie czytając jakąś stronę o tym terenie.
Wyspa Inish Mór we wczesnym średniowieczu była porównywana znaczeniem do Góry Athos która jest terenem autonomii zamieszkiwanej przez rzesze mnichów. W ówczesnym świecie miała renomę szczególnego miejsca intensyfikacji świętości życia.
Ta Eucharystia sprawowana w zupełnie "przypadkowy" dzień na Grobie Świętego Endy, w jego domostwie, wypadła w piękny dzień liturgiczny: święto jego ucznia św. Jarlath, który jest patronem tej diecezji do której należą wyspy Aran. On też tu się wychowywał, obok innych wielkich i ważnych postaci Kościoła celtyckiego tamtej epoki.
Będąc wtedy tam, urodziła się niespodziewanie inspiracja związana z formowaniem ewangelizatorów. Choć wtedy ona inaczej nieco była rozumiana, to w konsekwencji tej myśli, od kilku lat ten grób nawiedzany jest jako miejsce celebracji Eucharystii wspólnotowej a i sam święty Enda pojawił się bardziej w świadomości niektórych Polaków mieszkających na wyspie :)
Jeszcze jako kleryk mając zawieszoną w pokoju mapę Irlandii coś ciągnęło mnie wzrokiem do małego archipelagu wysepek na zachodzie Irlandii. Udało mi się tam być wtedy raz pod koniec pobytu dwuletniego. Ale to było dopiero preludium które musiało odczekać swoje.
Ciekawe cóż to jeszcze w tej historii Duch Święty rozwinie w przyszłości i co tam jeszcze owi irlandzcy święci planują.
W końcu oni też nie przemijają, żyją świętymi i pragną świętości!