#muzanadobranoc To ostatnia pieśń w tym Wielkim Poście. Teraz…
muzanadobranoc
To ostatnia pieśń w tym Wielkim Poście. Teraz nastąpi tygodniowa przerwa i cykl wróci gdzieś w Oktawie Wielkanocy. Muzycznie zostawiam Was z utworem odkrytym u początku tegorocznego Wielkiego Postu. Prowadził mnie przez ten czas. Tak to już od lat Duch Święty czyni w moim życiu, że podsyła mi muzykę która staje się treścią mojej modlitwy i refleksji. Luke and Anna Hellebronth w trzech zwrotkach zawierają trzy etapy Paschy Jezusa.
A jako, że Triduum Paschalne już za pasem to do utworu zostawiam dłuższą refleksję ks. Blachnickiego na ten temat:
"Jest to nieporozumienie, jeżeli się obchodzi Wielkanoc, a raczej Wielki Dzień, Wielką Niedzielę jako uroczystość samą w sobie bez związku z pozostałymi dniami Triduum Paschalnego. Bo właściwie takiego samodzielnego święta - Wielka Niedziela - nie ma w roku liturgicznym. W samym sercu całego roku liturgicznego życia Kościoła jest Triduum Paschalne, czyli trzy dni przeżywane jako jedno wielkie święto. I dopiero kiedy przeżywamy całe to święto, poszczególne jego etapy, dopiero wtedy odkrywamy głęboki sens radości paschalnej i możemy się naprawdę radować tą czystą, paschalną radością, o której mówi św. Paweł.
Jeżeli nie przeżyjemy z Chrystusem drogi Jego męki, jeżeli nie pójdziemy z Nim na górę Oliwną, nie pójdziemy z Nim drogą krzyżową, nie staniemy u stóp krzyża na Golgocie i nie będziemy czuwali w zadumie nad Jego grobem, modląc się i uznając swoje winy i grzechy, które były przyczyną męki, to nie przeżyjemy radości odpuszczenia grzechów i duchowego zmartwychwstania, i zwyciężenia w mocy Tajemnicy Paschalnej Chrystusa wszystkich gnębiących nas problemów tego życia. Jesteśmy bowiem przytłoczeni ostatecznie beznadziejnością tego życia, które nie ma perspektywy na zmartwychwstanie. Jesteśmy przytłoczeni tym, że nie potrafimy rozwiązać problemu cierpienia. Dlatego też świat nie zna prawdziwej radości. (...)Tu jest samo serce życia chrześcijańskiego. I w tym wielkim sakramencie paschalnym, w tym sakramencie Triduum Paschalnego, przeżywamy jak gdyby w jakiejś soczewce, w koncentracji całą głębię, całą istotę naszej wiary chrześcijańskiej. Jeżeli przeżyliśmy z Chrystusem drogę krzyża, to wtedy możemy zrozumieć także tę radość, która nie da się z niczym porównać."