„Non nascuntur sed fiunt christiani” mawiał Tertulian w II wieku.…
„Non nascuntur sed fiunt christiani” mawiał Tertulian w II wieku. „Nie rodzimy się, lecz stajemy się chrześcijanami”, na takiej wizji wzrostu życia chrześcijańskiego opiera się każdy model formacji, który nazywamy katechumenalnym. I takim jest przeniknięty do głębi Ruch Światło-Życie, który w wizji katechumenalej widzi sposób prowadzenia do dojrzałej wiary ludzi wszystkich grup wiekowych i stanów w Kościele.
Pierwszy etap Wielkiego Postu, którego zadaniem jest pogłębienie tożsamości ucznia Chrystusa i przynależności do Niego, to dobry moment aby przypomnieć sobie swoją pierwszą katechumenalną drogę a ta dla mnie miała miejsce w latach 1997-2002 w ramach formacji w Ruchu Światło-Życie diecezji tarnowskiej, mojej rodzinnej. Wielką radością było dla mnie otrzymanie w prezencie od autora, na Kongregacji Odpowiedzialnych, świeżej książki ks. Jana Mikulskiego, jednego z prekursorów drogi Ruchu w tejże diecezji. Miałem okazję publicznie tu w Irlandii podziękować mu za wieloletnią wierność wobec charyzmatu Światło-Życie i dziś tą wdzięczność wyrażam, mając świadomość, że sam nie byłbym tu gdzie jestem gdyby nie jego cicha służba i ofiara.
W opowieści swojego życia, dzieli się też historią rozwoju Ruchu na terenie diecezji (choć nie tylko, dotyka też nieco czasu przełomu wieków, niełatwego dla Ruchu w wymiarze ogólnopolskim z różnych przyczyn). Opowieść ks.Jana to bardzo cenny głos i zarazem dbanie o korzenie, do czego zachęca nas papież Franciszek. Tak się składa, że opowieść ks. Jana kończy się latem 2002 roku, dokładnie wtedy kiedy ja ruszyłem w drogę misyjną z rodzinnych stron.
Z niecierpliwością czekam na kontynuację opowieści :)
Księże Janie, niech Pan będzie uwielbiony w darze i świadectwie Twojego życia!
ruchświatłożycie
lightlifemovement
DomesticChurch
DomowyKościół