Wewnętrzny związek Jana Pawła II z Irlandią myślę jest pewną…
Wewnętrzny związek Jana Pawła II z Irlandią myślę jest pewną tajemnicą, która nie zostanie nigdy wyjaśniona do końca, ale czasem odkrywają się małe karty tej historii. Wiemy, że Jan Paweł II odwiedzając ruiny dawnego klasztoru w Clonmacnois płakał ze wzruszenia. Pytany już w Rzymie, czy były to rzeczywiście łzy wzruszenia, sam potwierdził mówiąc, że było tak z dwóch powodów. Jeden to fakt, że naród polski otrzymał dziedzictwo wiary także dzięki irlandzkim misjonarzom (fakt z którego mało kto wśród Polaków zdaje sobie sprawę) a drugi, że to miejsce już nie jest żywe. Na audiencji popielgrzymkowej odwołał się tylko do Clonmacnois. Oglądając wczoraj nowy film dokumentalny miałem okazję usłyszeć dotąd niepublikowany dialog z samolotu w czasie podróży do Irlandii w 1979 roku. Dziennikarz pytał: - Czy modlisz się za Irlandię? (w oryginale: "Have you a prayer for Ireland?" - to można przetłumaczyć na kilka sposobów, ale papież zrozumiał to pytanie tak jak je przetłumaczyłem) - Tak, modlę się każdego dnia za tych ludzi i ten kraj. Oni są bardzo bliscy mojemu sercu, Irlandczycy. Tak jest od czasu mojego dzieciństwa.
Jak się to stało, że mały Karol Wojtyła tak się związał z Irlandią? Co było tego powodem? Raczej tego już nie odkryjemy, pozostanie to jego tajemnicą.