św. Józef Freinademetz, SVD to nasz taki cichy i nieznany gigant,…

św. Józef Freinademetz, SVD to nasz taki cichy i nieznany gigant, który jako młody kapłan rodzącego się instytutu misyjnego ruszył do Chin, gdzie pozostał aż do śmierci. Sam przeżył misyjną transformację od wstrętu pogańską kulturą chińczyków, do wyznania przed śmiercią, że po śmierci w niebie też chciałby być chińczykiem :) (nieco więcej w 9 minutowym materiale radiowym można się dowiedzieć tutaj: Jego nowatorskim podejściem było położenie nacisku na świeckich katechistów jako protagonistów działalności misyjnej. Napisał nawet dla nich specjalną regułę. Dziś to jest normalka, ale wtedy to była rewolucja.

Sam mu też zawdzięczam sporo. Kiedy 9 lat temu stanąłem przed wyborem gdzie prosić o posłanie misyjne, odprawiałem nowennę ku jego czci przed jego wspomnieniem liturgicznym (które przypada dziś 29 stycznia). Musiał mnie wysłuchać, bo trafiłem do prowincji werbistowskiej, której on jest patronem :)

divinewordmissionaries #werbiści

św. Józef Freinademetz, SVD to nasz taki cichy i nieznany gigant, który jako młody kapłan rodzącego się instytutu misyjn

← Wróć do biblioteki