"Jak cenne jest życie poświęcone misjom" mówiliśmy kiedyś z w…
"Jak cenne jest życie poświęcone misjom" mówiliśmy kiedyś z w naszym zgromadzeniu zakonnym. Te słowa w sposób szczególny poświęcone są tym, którzy opuszczając własną Ojczyznę życie swoje zakończyli w miejscu swojego posłania misyjnego.
Dziś mija 2 lata od śmierci Heleny Kmieć, świeckiej misjonarki, która zginęła w Boliwii. Mnie w tym kontekście przypomina mi się inny Polak: nasz współbrat o. Bernard Czaja, który również swoje młode życie pozostawił w darze indianom Aymara żyjącym w Boliwii na Altiplano, będąc pierwszym werbistą (i pewnie pierwszym Polakiem) który swoje kości złożył na tej pięknej, choć trudnej ziemi.
Słyszałem o nim praktycznie od początku swojej formacji seminaryjnej i w najśmielszych myślach bym sobie wtedy nie wyobraził, że kiedyś ze swojej irlandzkiej ziemi misyjnej udam się do Boliwii i stanę na jego grobie "na końcu świata". (Było to w 2013 roku i jest tego ślad w szerszej spisanej myśli: http://barteksvd.net/jaken-jakawipa/)
Papież Franciszek spotykając się w zeszłym roku z naszą werbistowską kapitułą generalną, na sam koniec dodał do swojego tekstu spontaniczną myśl: " Pomyślcie o cmentarzach. Cmentarze z odległych rejonów, w Azji, w Afryce, w Amazonii. Ilu z Was tam jest, a na nagrobkach czytaliście, że umarli młodo, ponieważ zaryzykowali i oddali własne życie dla innych. Korzenie i cmentarz są również Waszymi początkami."
Różne powołania życiowe wplatają się w posłanie misyjne, inne było Heleny a inne o. Bernarda. Ich ofiara życia i tak wielu innych, często nieznanych szerzej, świadków wiary nie idzie na marne i wydaje życie w Bogu, rodząc nowe pokolenia misjonarzy.
divinewordmissionaries #werbiści #howpreciousisthelifegivenformission
mission #Bolivia #altiplano