#muzanadobranoc Czy można kolędować w duchu uwielbieniowym?…
muzanadobranoc
Czy można kolędować w duchu uwielbieniowym? Oczywiście, że tak. Chris Tomlin kilka lat temu dokonał pięknej symbiozy kolędy z XIX w. 'In the Bleak Midwinter' łącząc ją z biblijnymi odniesieniami z proroka Izajasza o obietnicy Mesjasza.
Całość w wydaniu praise&worship: sposobu modlenia się, który przyszedł równolegle do różnych denominacji chrześcijańskich wraz otwartością na przestrzeń działania Ducha Świętego poprzez znaki i charyzmaty.
Pewnym znakiem rozpoznawczym takiej formy modlitwy stały się wzniesione ręce. I choć w niektórych katolickich środowiskach ta forma modlitwy spotyka się z rezerwą (a nawet z ironią), to faktem jest, że modlenie się z wzniesionymi dłońmi ku niebu to jedna z najstarszych form modlitewnych występujących w Biblii.
Wspomniałem rano, że będzie coś w temacie wizyt ks. Piątkowskiego w Krościenku i jego dzielenia się świeżym powiewem Ducha z członkami Ruchu Światło-Życie.
Tak sam opisał w swoich wspomnieniach jedno z tych wakacyjnych przeżyć (będzie właśnie o wzniesionych do modlitwy dłoniach 🙌) :
"Uczyliśmy się od razu niektórych śpiewów, były próbki spotkań modlitewnych. Pamiętam spotkanie ze studentami w tak zwanym Namiocie Światła. Było tam około setki studentów, wszyscy zasłuchani. Na koniec zaśpiewaliśmy to najbardziej znane w Odnowie Alleluja. Zamknąłem oczy i pomyślałem sobie: „Kiedy wreszcie zobaczę ten las rąk podniesionych do Boga?" Kiedy skończyliśmy śpiew, otworzyłem oczy... — cały Namiot Światła z podniesionymi rękami wielbił Boga ."
A teraz zapraszam na kolędę uwielbieniową, rąk wzniesionych też nie braknie :)