#muzanadobranoc Wczoraj wracając z południa Irlandii towarzyszyła…
muzanadobranoc
Wczoraj wracając z południa Irlandii towarzyszyła mi dawna płyta Tomka Budzyńskiego, jego pierwsza solowa sprzed 15 lat. Bardzo dobra instrumentalnie i dźwiękowo a tekstowo jak to u Tomasza Budzyńskiego: rozkminy filozoficzno-duchowe a czasem cały kalejdoskop słów i obrazów w różnej wrażliwości (nie zawsze mojej). Nie wszystkie piosenki tego albumu przypadają mi do gustu, ale kilka tak.
I jedna z tych na dobranoc.
Płyta się kończy utworem "Jesień w...", który dziś tutaj dostaje swoje 5 minut (tyle akurat trwa :) ).
Mam z tą płytą miłe wspomnienia, bo właśnie w roku kiedy została wydana, wczesną jesienią po sprowadzeniu się do naszego seminarium do Pieniężna, pożyczył mi ją jeden ze starszych współbraci kleryków i tak się zapisała w mojej pamięci pierwszymi doświadczeniami warmińskiej jesieni :)