Jak wiadomo Jan Paweł II był bliskim przyjacielem Ruchu…
Jak wiadomo Jan Paweł II był bliskim przyjacielem Ruchu Światło-Życie, któremu towarzyszył już w jego pierwszych krokach jako Ruchowi Żywemu Kościoła jako kardynał na początku lat 70'. Później jako papież w czasie oaz rzymskich i wspólnych spotkań z trzecimi stopniami oaz. W późniejszych latach pontyfikatu wyrażał swoją bliskość aż do 2002 roku kiedy wspomniał o "oazowej pieśni", która wyprowadziła go na konklawe. Ostatnie bezpośrednie słowo wskazania dla Ruchu padło praktycznie równo 20 lat temu (1.06.1998), kiedy na prywatnej audiencji ówczesny Moderator Generalny zapytał: "(...)jakie życzenia ma Ojciec Święty względem naszego Ruchu, jak Ojciec Święty widzi nasze zadania? - Trzymajcie się wszystkiego, czego nauczał wasz Założyciel - odpowiedział Ojciec Święty."
I otóż właśnie papież objawił swoją bliskość Ruchowi w Irlandii w sposób w który nikt by nie mógł się domyślać. Otóż otrzymaliśmy dla naszej wspólnoty relikwie pierwszego stopnia! Inne jednak od tych powszechnych, którymi są kropelki krwi zaschniętej na korporale. Jest to kosmyk włosów papieża, które obcinał mu tuż przed konklawe 1978 roku brat Marian Markiewicz . Zachował sobie ten pukiel włosów (i papież o tym wiedział tak jak i jego sekretarz), które po beatyfikacji i kanonizacji stały się relikwiami.
Jedno z naszych małżeństw będąc w Polsce przy wprowadzeniu takich relikwii do jednej z parafii rozmawiało z nim, mówiąc mu o Domowym Kościele oraz że ich kręgowi akurat patronuje właśnie Jan Paweł II.
Tak się złożyło, że brat miał przy sobie akurat jeszcze jedne relikwie z certyfikatem i postanowił przekazać je dla irlandzkiej Wspólnoty, ja będę ich kustoszem. Nie ukrywam, że widzę w tym inicjatywę samego papieża, który chce w tym znaku okazać nam swoją bliskość, bo cieszy się nami i jednocześnie widzi jaka misja przed nami stoi w Irlandii, która też była droga jego sercu.