Tym razem dzień świętego Patryka spędzam poza Irlandią, ale…
Tym razem dzień świętego Patryka spędzam poza Irlandią, ale niektórzy dowodzą że to właśnie Szkocja (okolice Glasgow) była miejscem jego narodzin. Powiedzmy, że w tym roku bardzo mi odpowiada ta hipoteza :)
Moje myśli biegną jednak do miejsca, które w moim przekonaniu jest duchowym sercem Irlandii i jest porównywalne z tym czym dla Polaków jest Częstochowa. To Góra Św. Patryka. On według tradycji w 441 roku modlił się, pościł i toczył tam duchową walkę. Pielgrzymowałem tam dwa razy w swoim życiu. Pierwszy raz 10 lat temu jako kleryk, kiedy nie miałem pojęcia, że moje życie zwiąże się z Irlandią a przyszłość była dla mnie ogromną niewiadomą.
Drugi raz byłem tam po 2 latach kapłaństwa i posługi na wyspie, kończąc wstępny etap wprowadzenia do misyjnego życia jako kapłan w Irlandii. Wiedziałem, że przede mną kolejny nowy rozdział i też nie widziałem co przyniesie. Odbywałem wtedy podróż po zachodnim wybrzeżu i jego świętych miejscach i zakończyłem ją pielgrzymką na górę św. Patryka, zawierzając przez to moją przyszłość misyjną.
Ten dzień to był mocno duchowy czas, wypełniający słowo poznania, które rok wcześniej otrzymałem na modlitwie wstawienniczej. Było to 5 lat temu i minione 5 lat to niesamowity czas Ducha Świętego i wypełniania Jego obietnicy ale i oczekiwania na Jego działanie. W tym roku chcę tam wrócić aby oddać kolejny etap jaki się rodzi i to wszystko co przyniesie. Święty Patryku i wszyscy Święci Irlandzcy, którzy macie prawo do swojej ziemi i owoców posługi, módlcie się za nami!
stpatricksday #Celtic #islandofsaintsandscholars #croaghpatrick