Dziś mija 5 lat pontyfikatu papieża Franciszka. Pamiętam ten dzień…
Dziś mija 5 lat pontyfikatu papieża Franciszka. Pamiętam ten dzień jak dziś a potem uczenie się tego pontyfikatu, nie zawsze łatwe.
Dwa razy dane mi być na wydarzeniach z jego udziałem (w Krakowie i w Rzymie) ale jednak wydarzenie, które nie mam wątpliwości, będzie fundamentalnym także na całą moją przyszłość i stanowi dla mnie szczytowy moment tego pontyfikatu, to doświadczenie z nim jubileuszu odnowy charyzmatycznej w zeszłym roku w Rzymie.
Wspólna Eucharystia w Pięćdziesiątnicę w bliskości ołtarza ale też poprzedzający wieczór. Po wygłoszeniu wszystkich mów, w tym papieskiego przemówienia, wydarzyło się coś co chyba nie było przewidziane w oficjalnym programie. o. Raniero Cantalamessa podszedł do mikrofonu i nastąpiła spontaniczna modlitwa o dary Ducha Świętego a potem poprosił on papieża Franciszka aby wyciągnął nad nami ręce i modlił się o wylanie Ducha Świętego na nas. Tak się złożyło, że byłem równo w linii prostej od papieża może ok 200-300 m ale z doskonałym widokiem na to co się dzieje. Ten moment kiedy Następca Piotra modlił się o wylanie Ducha Świętego to nie było przeżycie emocjonalne, to było pogłębione doświadczenie duchowe, które prowadzi mnie w moim posługiwaniu z nową mocą i widzę na własne oczy jego owce - także w przestrzeni charyzmatycznej. Za to spotkanie i modlitwę jestem najbardziej wdzięczny i Bogu dziękuję za ten dar spotkania z papieżem na przestrzeni tego pontyfikatu.