Niedzielne popołudnie, cóż tu robić? Miał być Dzień Wspólnoty dla…
Niedzielne popołudnie, cóż tu robić? Miał być Dzień Wspólnoty dla Domowego Kościoła rejonu Dublina ale śnieg nas zasypał i musieliśmy odwołać. Dostałem więc w pakiecie wolne niedzielne popołudnie :) Nie często się to zdarza i nie szybko się powtórzy, oj nie. Ale za to mogę pozostać w temacie i oddać się świeżutkiej lekturze :) Dopiero uruchomiono możliwość zamawiania, ale ja już mam na drugim końcu Europy, takie cuda :) Cóż to za książka? To historia żeńskiej wspólnoty życia konsekrowanego, która obecnie nosi nazwę Instytutu Niepokalanej Matki Kościoła (INMK). Bez tej wspólnoty niemożliwy byłby rozwój Ruchu Światło-Życie i jak sam Założyciel powiedział kiedyś o niej, stanowi ona "serce charyzmatu" (uwielbiam to określenie ;) ). Wymienił tę Wspólnotę jako trzeci z czterech największych darów swojego życia w duchowym testamencie: "(...)A ile ja przez tę wspólnotę otrzymywałem łask, pomocy, wsparcia, pociechy i radości! To jest historia dla siebie, o której można by zapisać księgi! Bez istnienia tej Wspólnoty niemożliwe byłoby powstanie Ruchu Światło-Życie.(...)"
W rodzących dziełach w Kościele często widzimy jedną osobę, która stanowi punkt odniesienia. Ale coraz częściej, szczególnie w życiu zakonnym, mówi się o tzw. "pokoleniu założycielskim" czyli nie tylko o pojedynczej osobie, która otrzymała charyzmat ale i o tych, którzy razem z nią przyjęli go na początku. Tak samo jest i w przypadku Ruchu Światło-Życie, tu też istnieje "pokolenie założycielskie". Dobrze je znać, nie po to by starać się powtórzyć ich historię, to niemożliwe, ale aby mieć właściwy punkt odniesienia. Dlatego serdecznie polecam tę lekturę :)
sercecharyzmatu #INMK #światłożycie #lightlifemovement #RuchŚwiatłoŻycie