#muzanadobranoc Wczoraj mój tajmlajn zaroił się nieco od piosenek…
muzanadobranoc
Wczoraj mój tajmlajn zaroił się nieco od piosenek The Cranberries, na Twitterze podobnie. Powód wiadomy: śmierć Dolores O'Riordan. Dla mnie to głównie wspomnienia z wczesnego okresu nastoletniego połowy lat 90' zasłuchanego w radiową Trójkę.
Na dobranoc utwór, światowej sławy (oficjalny klip ma ponad 662 miliony wyświetleń), choć w pierwotnej wymowie bardzo irlandzki. Kto bowiem poza wyspą rozumie ładunek kulturowo-emocjonalny tych słów? 'It's the same old theme Since nineteen-sixteen In your head, in your head, they're still fighting'
Dolores napisała go po śmierci dwóch młodych brytyjskich chłopców, którzy zginęli w zamachu bombowym jaki przeprowadziła IRA. Temat jednak ponadczasowy więc i utwór taki pozostanie.
Samo życie Dolores naznaczone wielorakim cierpieniem (imię wybrała dla niej mama, gorliwa katoliczka, ku czci Matki Bożej Bolesnej). Jako mała dziewczyna skrzywdzona w swej niewinności (całe życie wychodziła z tej traumy a macierzyństwo było dla niej lekiem), kilka lat temu zdiagnozowano u niej zaburzenia psychiczne.
Jak sama mówiła, nie praktykowała wiary z której wyrosła (śpiewać zaczęła w chórze kościelnym w jej wiosce), choć obdarzała Kościół katolicki szacunkiem. Zabrała nawet mamę na prywatną audiencję do Jana Pawła II i kilkakrotnie występowała na Watykanie.
Wyszła do świata z wioski na zachodzie Irlandii, niedaleko miasta Limerick i tam też zakończy swoją doczesną drogę. Dla mnie głównie pozostanie na takich urwanych muzycznych wspomnieniach z dawnych lat jak to poniżej.
Niech Pan da jej łaskę wiecznego zbawienia+