Dziś #muzanadobranoc znów tylko dla #bliskich_znajomych znaczy…

Dziś #muzanadobranoc znów tylko dla #bliskich_znajomych znaczy będzie bardziej osobiście :)

3 października w mojej prywatnej historii życia ogrywa ważną rolę.

Czasem ludzie pytają mnie "dlaczego werbiści?" To standardowe pytanie a ja na nie odpowiadam, że po prostu Pan mi tak powiedział. Nie jest to przenośnia. W roku 2001 powoli dochodziłem do przekonania powołania do kapłaństwa, ale można je przecież realizować na różne sposoby: ksiądz diecezjalny, zakonnik a tu szeroki wachlarz. I ja różne opcje rozważałem a jako animator Ruchu Światło-Życie, byłem już w temacie nieco obkuty :)

Pan przygotowywał moment objawienia swojej woli. I ten proces ma wiele wymiarów (nie sposób go tu w detalach opisać ). Sięga aż mojej zamierzchłej przeszłości, kiedy byłem niemowlakiem i kiedy moje życie było zagrożone a proszono przez wstawiennictwo Matki Bożej Nieustającej Pomocy o ratunek. I 19 lat później, 3 X 2001 w czasie Mszy wotywnej w ramach nieustannej nowenny właśnie do Matki Bożej Nieustającej Pomocy w mojej rodzinnej parafii, tuż po konsekracji pojawił się we mnie niespodziewany błysk łaski wezwania "do werbistów!".

Był tak silny, że wychodząc z kościoła tylko sam sobie zadawałem pytanie: "ale dlaczego do werbistów?" Zakon znałem, nawet mój kierownik duchowy 2 lata wcześniej o nim wspomniał, ale aż dotąd zupełnie nie czułem, że ma być częścią mojej historii.

Potem była modlitwa o oczyszczenie, że jeśli to wymysł wyobraźni to aby Maryja to zabrała a jak widać na złączonym obrazku, wymysłem wyobraźni nie było to przeżycie :)

Na dobranoc więc piosenka o jesiennym przychodzeniu Boga.

Właściwie, to polecam Wam oryginalną, studyjną wersję, legalną do pobrania tu:

http://media.kdm.pl/muzyka/gospel_rain-(Dokad)Ten_kto_przychodzi.mp3

Na YT jest dużo młodsze koncertowe wykonanie.

Ma tyle lat a mi nigdy się nie znudziła, już przed wydarzeniami opisanymi powyżej zasłuchiwałem się nią w Nowym Joroku, była cichą zapowiedzią i obecnie jest takim moim prywatnym hymnem powołania, ale oczywiście jest dużo dużo szersza w interpretacji. Mówi o Bogu delikatnym i troszczącym się o człowieka :) Miłego odsłuchu!

← Wróć do biblioteki