6 lat temu byłem w drodze do Irlandii, miejsca swojego…
6 lat temu byłem w drodze do Irlandii, miejsca swojego przeznaczenia misyjnego a odbywała się ona przez Dom Macierzysty werbistów w Steyl (Holandia), gdzie pochowany jest nasz Założyciel Święty Arnold Janssen.
Pięknie było być tam dokładnie w rocznicę założenia naszego Zgromadzenia (przypada jutro) kiedy 8 września 1875 roku młody ksiądz Janssen (miał wtedy tylko 37 lat) zaczynał dzieło z wielką pokorą, mając świadomość, że może z niego nic nie wyjdzie. A wyszło ogromne duchowe drzewo zakonne z kilkoma gałęziami :)
Opuszczając kilka dni później to miejsce i kościół z którego na wszystkie strony świata wysłał za życia nasz Ojciec Założyciel czułem się jakby duchowo mnie też do tej Irlandii posyłał :)
Lecąc do Irlandii, wracałem do miejsca, które już znałem trochę przez 2 lata swojego pobytu jako kleryk, ale jednak to wszystko co miało nastąpić było zupełnie inne i nowe a zarazem całkowicie nieznane.
I tak ta przygoda misyjna trwa i trwa :)
