Czas ruszać do kolejnego przystanku tego weekendu ale nim to…
Czas ruszać do kolejnego przystanku tego weekendu ale nim to jeszcze mała #myślnadzieńdobry w temacie wczorajszej pielgrzymki do grobu św.Endy.
Wczoraj został po raz pierwszy dopełniony jeden ważny odcinek drogi. Symbolizują go te zdjęcia: u góry z czerwca 2013 roku i na dole wykonane wczoraj. Nie tylko w oprawie liturgicznej różnią się te dwa zdjęcia. Także fakt, że wtedy sprawowałem Eucharystię samotnie (zrobienie wtedy zdjęcia przez kogoś to historia sama w sobie ciekawa ale nie na dziś :) ) a wczoraj mieliśmy piękną grupę, śpiewy, posługę.
W 2013 roku przybywając na wyspę, nie domyślałem się, że tamta wizyta będzie połączoną z tak mocną inspiracją Ducha Świętego, która musiała poczekać kilka lat na realizację. To nie ja wynalazłem takiego mało znanego świętego ( bo sam święty Enda miał istotne znaczenie dla historii głoszenia Ewangelii na wyspie i formowaniu kolejnego pokolenia świętych apostołów Irlandii) aby dać rodzącej się w 2016 roku wspólnocie charyzmatycznej egzotycznego patrona sprzed 1500 lat. To on się sam upomniał o swoją obecność, bo święci Irlandzcy pierwszych pokoleń mają prawo się upominać się o tę wyspę, którą oddali Trójcy Świętej.
Wspólnotę św. Endy często określam obrazem schroniska a schronisko to miejsce gdzie przychodzisz zmęczony ale nie musisz zostać na stałe, stąd często są z nami ludzie innych wspólnot (wczoraj też tak było) i to jest piękne :) . W dniu wczorajszym ten obraz schroniska wypełnił się dla nas konkretnie kiedy szukaliśmy miejsca aby odpocząć, coś zjeść i wyschnąć po deszczu. I właśnie to nasze szczególne schronisko "przypadkowo wybrane" stało się miejscem objawiania się Bożej Obecności dla kogoś z naszych Rodaków kto tam pracował (od 3 dni!) a w drodze powrotnej stał się kolejnym zaproszeniem od Jezusa dla innej Polki. Oba miały miejsce w kontekście wspólnoty a nie jedynie jednostkowego spotkania. To małe potwierdzenie, że modlitwa z aktu oddania wspólnoty Maryi jest wysłuchana i się wypełnia:
"Niech Duch otworzy nasze serca na miłość Jezusa i rozpali w nas mocne pragnienie aby objawiać ją żyjącym tu z nami na wyspie, naszym braciom i siostrom, szczególnie naszym Rodakom oraz wszystkim dla których mamy stać się naczyniem przynoszącym poznanie Jezusa Chrystusa. "
Cieszę, że Duch Święty nas tak konkretnie zaskakuje z mocą :) Jemu Chwała!