Ostatnio w samolocie przygotowując się do płacenia przyglądałem się…
Ostatnio w samolocie przygotowując się do płacenia przyglądałem się mojej dwueurówce, każdy kraj ze strefy euro rewers zdobi swoimi symbolami. Trafiła mi się francuska dwójka, z hasłami rewolucyjnymi. Oczywiście są to hasła niepełne, gdyż kończyły się one zawołaniem "albo śmierć". Jeszcze nikt, kogo pytałem o hasła rewolucyjne, nie umiał dać mi pełnego brzmienia manifestu krwawej rewolucji. W gazecie, którą akurat czytałem w samolocie była reklama jakiejś pozycji o rewolucji francuskiej z pełnym jej manifestem. Utworzyła dobre połączenie z ową dwueurówką.
A wpis oczywiście z okazji dzisiejszego smutnego dla cywilizacji łacińskiej francuskiego święta #14juliet. Nieodparcie kiedy myślę o tym wydarzeniu przypominają mi się ostrzeżenia o budowaniu na krwi, które zawiera słowo Boże: "«Biada temu, co miasto na krwi przelanej buduje, a gród umacnia nieprawością!»" Ha 2,12