Dziś mija okrągła rocznica kiedy odwiedziłem po raz pierwszy w…
Dziś mija okrągła rocznica kiedy odwiedziłem po raz pierwszy w życiu grób św. Endy, choć jego postać przypominała mi się już wcześniej (stąd też płynąłem na Inis Mór ze świadomością kto tam żył i posługiwał). To ta wizyta na wyspie sprawiła, że wspólnota św. Endy ma takiego a nie innego patrona, choć pierwotna inspiracja tam objawiona musiała dojrzeć kilka lat i nabrać kształtów (w opisie do tego zdjęcia sprzed 4 lat owa pierwotna inspiracja jest zapisana).
Sam fakt, że to zdjęcie zostało wykonane (tam nie miało prawa być nikogo :) - bo pojechałem tam sam) jest małym znakiem, że powinna być tamta wizyta uwieczniona.